Marcin Meller i jego debiutancka nowa powieść

czerwona ziemia
Pierwsze opinie o książce „Czerwona ziemia” Marcina Mellera są bardzo pozytywne | fot.: stock.adobe.com

Marcin Meller jest dziennikarzem, felietonistą, byłym redaktorem naczelnym Playboya oraz osobowością telewizyjną. Kilka tygodniu temu ukazała się jego debiutancka powieść „Czerwona ziemia”. Kim jest Marcin Meller oraz o czym opowiada jego nowa powieść?

Marcin Meller, sylwetka

Marcin Meller urodził się w 1968 roku w Warszawie. Skończył studia na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach dziewięćdziesiątych zasłynął wysoko ocenianymi reportażami, które ukazywały się w tygodniku „Polityka”. Kaukaz, Sudan oraz Uganda były miejscami ogarniętymi w tamtym czasie przeróżnymi konfliktami i to stamtąd Meller przesyłał swoje reporterskie relacje. Stał na czele polskiej edycji słynnego pisma dla panów „Playboy”. Pisał felietony do „Wprost” oraz od jesieni 2020 do polskiej edycji miesięcznika „Newsweek”

Redaktorem naczelnym portalu Wirtualna Polska został w listopadzie 2020 roku, ale po trzech tygodniach zrezygnował ze stanowiska. Marcin Meller prowadził także poranny program „Dzień Dobry TVN”. Obecnie w stacji TVN24 jest prowadzącym „Drugiego śniadania mistrzów”.

Warto przeczytać!  „Diuna” Franka Herberta – w jakiej kolejności czytać książki?

Na swoim koncie ma kilka książek reportażowych, są to między innymi: „Sprzedawca arbuzów”, „Nietoperz i suszone cytryny”. Wraz z żoną napisał książkę reportaż pt.: “Gaumardźos! Opowieści z Gruzji”.

„Czerwona ziemia”, o czym jest powieść Marcina Mellera?

Wiktor Tilszer jest młodym dziennikarzem, który w 1996 roku przemierza Afrykę, jednocześnie przeżywając niesamowitą przygodę swojego życia.

Marcin Tilszer, jest synem Wiktora, i 26 lat później postanawia wyruszyć śladami własnego ojca. Młody Tilszer nie dociera jednak do Gulu, miasta w Ugandzie, z którego ojciec ponad 20 lat wcześniej ledwo uszedł z życiem.

Wiktor musi porzucić swoją pracę oraz nową rodzinę aby wyruszyć na poszukiwania własnego syna. Na kontynencie afrykańskim rzeczy niemożliwe stają się prawdopodobne, a decyzje Wiktora podjęte przed wielu laty, niosą konsekwencje nawet teraz.

Skąd u Mellera pomysł na debiutancką powieść?

Sam autor twierdzi, że z zamiarem napisania książki z tego gatunku (thriller), nosił się od kilku ładnych lat. Jednak brak czasu i jednocześnie brak wyraźnego bodźca do pracy powodował, że nigdy nie miał okazji, aby przysiąść się do napisanie takiej książki „na poważnie”. Marcin Meller spędził w Afryce w latach dziewięćdziesiątych w sumie kilka lat i przed napisaniem powieści chciał tam wrócić. Zachęcony przez przyjaciół, podjął temat.

Warto przeczytać!  Najlepsze powieści Marka Krajewskiego

Zanim wybuchła pandemia COVID-19, w styczniu 2020 roku, Marcin Meller wsiadł na pokład samolotu i poleciał do Afryki. Został tam kilka tygodni, a sam pomysł dojrzewał i nabierał prawdziwych kształtów. Meller uważa, że gdyby nie lockdowny i inne sprawy osobiste, sama książka napisana by została znacznie wcześniej.

„Czerwona ziemia” jest dostępna w księgarniach internetowych oraz stacjonarnych. Autor powieści twierdzi, że dużo ważniejsze są dla niego opinie zwykłych czytelników, niż opinie krytyków literackich.

Meller twierdzi, że pomysł na kolejną powieść ma już w głowie, jednak obecnie, są trzy możliwości jak potoczy się jego kariera, jako pisarza. Jeśli „Czerwona ziemia” sprzeda się kiepsko, a opinie czytelników będą złe, autor odpuści sobie pisanie. Jeśli opinie oraz sprzedaż będą na średnim poziomie, spróbuje jeszcze raz. Jeśli jednak, wszystko pójdzie dobrze i czytelnicy będą wyrażali pozytywne opinie, a sprzedaż będzie niezła, autor napisze kolejną powieść.

Warto przeczytać!  Współczesne sci-fi - co warto czytać?

Pierwsze opinie o książce

Pierwsze opinie o książce „Czerwona ziemia” Marcina Mellera są bardzo pozytywne. Czytelnicy chwalą pomysł na fabułę i twierdzą, że sama książką wciąga w swój świat od pierwszej do ostatniej strony. Wartka akcja, poczucie humoru oraz widoczne aluzje do spraw bieżących oraz wydarzeń z życia autora czynią z Czerwonej ziemi świetną lekturę na lato.

RTO