Co dalej z grą Cyberpunk 2077 i planami na przyszłość CD Projekt Red?

tło Cyberpunk 2077

CD Projekt Red zmienia sposób tworzenia gier po katastrofalnej premierze Cyberpunka 2077. Studio ogłosiło także swoje plany i strategię zmian odnośnie produkcji gier.

Cyberpunk 2077 został wydany w grudniu 2020 roku i miał być największym sukcesem firmy. Po ogromnym powodzeniu Wiedźmina 3: Dziki Gon oczekiwania co do cyberpunkowej gry RPG studia były wysokie, zwłaszcza po pełnych akcji zwiastunach pokazanych przed premierą gry. Grę firmował m.in. Keanu Reeves. Ale gra, wydana po wielu opóźnieniach i raportowanym sześciodniowym tygodniu pracy dla programistów przed premierą, była pełna błędów i problemów z wydajnością, szczególnie na starszych konsolach. Spowodowało to, że Sony zdecydowało się usunąć Cyberpunka 2077 z PlayStation Store i zaoferowało zwrot pieniędzy kupującym.

Czy Cyberpunk 2077 w ogóle wróci do PlayStation Store?

Nie sprawdziły się także zapowiedzi polskiego studia, które informowało, że to tymczasowy problem, a gra wkrótce miała wrócić do sklepu. Po prawie pół roku nadal to nie nastąpiło. Japoński potentat uważa, że gra jest niezdatna do używania ze względu na poważne błędy techniczne oraz działanie fizyki świata, które sięgają samego silnika. Sony wyznaczyło konkretne kryteria techniczne, które miały zostać spełnione przez CD Projekt Red. Po ich wykonaniu gra miałaby wrócić. CD Projekt nie ujawnił szczegółów kryteriów.

Cyberpunk 2077, czyli reanimacyjny trup

Pod koniec marca 2021 roku CD Projekt wydał nowy zestaw poprawek oznaczony wersją 1.2. To 30 GB zawartości na PC i 40 GB na konsole. W sumie ponad 500 poprawek naprawiających większe i mniejsze błędy rozgrywki, zadań oraz świata gry. Giełda Papierów Wartościowych zareagowała na ten fakt lekkimi wzrostami akcji polskiej spółki.

Niestety statystyki są druzgoczące dla Cyberpunka 2077. Średnia grywalność na PC w lutym wynosiła średnio ok. 25 tysięcy grających, w marcu i kwietniu nastąpił spadek do 13 tysięcy, a do połowy maja gra średnio ok. 10 tysięcy ludzi. Dla porównania są to statystyki słabsze niż 6-letni Wiedźmin 3: Dziki Gon, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące. Wprawdzie średnia graczy w lutym wynosiła 18 tysięcy, to jednak w marcu było to 15 tysięcy, a w kwietniu niecałe 19 tysięcy.

Podobne, ale wciąż lepsze statystyki, mają też np. Fallout 4 (2015) i The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition (2016). Wniosek może być zaskakujący, bo okazuje się, że gry sprzed 5-6 lat angażują mocniej niż nowa sprzed kilku miesięcy. Warto dodać, że Cyberpunk 2077 osiągnął jedną z najwyższych statystyk odnośnie jednocześnie grających – 830 tysięcy. Teraz szczytowa statystyka jednocześnie grających oscyluje na poziomie niecałych 20 tysięcy graczy.

Cyberpunk 2077 i nowe DLC

W ogłoszonych w marcu Ramach Strategii Rozwoju CD Projekt poinformował, co dalej z Cyberpunkiem 2077. Priorytetem dla studia będzie ciągłe ulepszanie gry za sprawą aktualizacji i poprawek. – Stan Cyberpunka 2077 na premię odbiegał od przyjętych przez nas standardów jakości i zobowiązaliśmy się do poprawy w przyszłości – zapowiedział Adam Kiciński, prezes CD Projekt Red.

Naprawa to jedno, ale trwają również prace nad darmowymi DLC. Gdy jakość gry osiągnie wspomniany standard, polskie studio ma skupić się na pracach umożliwiających aktualizację gry na nową generację konsol. Możliwe, że wtedy Cyberpunk 2077 wróci do PlayStation Store. Oby tak się stało, bo gracze już okrzyknęli grę pieszczotliwie ją nazywając Cybertrash.

Plany na przyszłość CD Projekt Red

Polskie studio ma przejść plan restrukturyzacji. Poinformowali o nim w Ramach Strategii Rozwoju prezes oraz Piotr Nielubowicz – wiceprezes Zarządu ds. finansowych oraz Michał Nowakowski – jeden z członków Zarządu spółki. Zmiany będą dotyczyły wielu poziomów – zarówno sposobów pracy jak i struktury studia oraz zespołów, marketingu i komunikacji z graczami.

Jedną z głównych zmian ma być zmiana sposobu opracowywania własnego silnika gry REDengine, co może poprawić wydajność przyszłych gier. Silnik zostanie ulepszony i scentralizowany w ten sposób, aby kilka zespołów mogło pracować jednocześnie. Dzięki temu studio będzie pracować nad kilkoma grami AAA od 2022 roku. Dotychczasowy model pracy polegał na sekwencyjnym tworzeniu poszczególnych gier od początku do końca. Po zakończaniu prac nad jedną, rozpoczynano prace nad następną. Teraz ma być to model równoległy, który stosuje wiele zagranicznych wydawców, np. Bethesda.

Teoretycznie zmiany te mogą zapobiec problemom w przyszłych grach, w których gry działają znacznie gorzej na starszych konsolach, jak wiele osób doświadczyło tego w Cyberpunku 2077. Zwiększenie możliwości w produkcji gier mają pomóc nowe zespoły pracowników. CD Projekt ogłosił m.in., że kanadyjskie studio wydawnicze Digital Scapes przejdzie definitywnie pod polskie skrzydła.

DNA singleplayer ma zostać zachowane

Pomimo skupienia się na grach jednoosobowych, CD Projekt Red planuje poszerzyć możliwości swoich gier online. Studio jednak nie sprecyzowało, jakie mogą to być funkcje. Wprawdzie polski wydawca planował uruchomić tryb multiplayer w Cyberpunku 2077, ale zrezygnowano z tego pomysłu. Technologie online mają być integralną częścią przyszłych gier. I nie będą to tylko tytuły na PC i konsole. Obecnie trwają prace Spokko – zespołu deweloporskiego przynależnego do grypy CD Projekt – nad grą free-to-play na urządzenia mobline Witcher: Monster Slayer w uniwersum Wiedźmina. – W tej chwili testowa wersja gry jest dostępna na iOS i Androida w wybranych regionach i wielkimi krokami zbliżamy się do dnia wielkiej premiery. Spodziewamy się, że nastąpi to w 2021 r. – zapowiedział Michał Nowakowski. W drugiej połowie 2021 r. pojawi się także również aktualizacja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na konsole nowej generacji.

Zmiany, zmiany, zmiany

Wieloletnia kampania promocyjna Cyberpunk 2077 mogła przynieść odwrotny skutek niż było to planowane, stąd zapewne CD Projekt Red ogłosił zmianę sposobu, w jaki będzie promował swoje przyszłe gry. Kampanie marketingowe będą znacznie krótsze, a treści promocyjne pojawią się bliżej faktycznego wydania danej gry, prezentując jej działanie na wszystkich obsługiwanych platformach sprzętowych. Firma zobowiązała się także do corocznego publikowania podsumowań.

Ma to tym większe znaczenie, że obecnie spółka CD Projekt Red notuje jedne z najniższych cen akcji w historii. Przed premierą Cyberpunka 2077 ceny osiągnęły rekordowe wartości ponad 430 zł. Od grudnia jednak notują drastyczne spadki do tego stopnia, że w kwietniu i maju ich cena oscyluje na poziomie ok. 170 zł.

PKU

Conor Mcgregor – żywa legenda MMA

UFC 189 World Tour Aldo vs. McGregor London 2015

Każdy sport ma swoje ikony. Każda dyscyplina sportowa jest reprezentowana przez najpopularniejsze gwiazdy, które po wielu latach niebywałych osiągnięć stają się legendami sportu i idolami kolejnych pokoleń. Takim człowiekiem dla Mieszanych Sztuk Walki niewątpliwie jest Conor McGregor. I choć jego droga do kariery nie zawsze była usłana różami, ostatecznie zakończył ją jako niezapomniany mistrz MMA.

Piłka nożna, a miłość do boksu – dwie drogi McGregora

Cały świat zna Conora McGregora z oktagonu. Ciężko jest wyobrazić sobie mistrza nokautów jako zawodnika zupełnie innej dyscypliny, bo jego kariera była związana z MMA jeszcze od czasów nastoletnich. Dlatego właśnie zaskakującym faktem może być przeszłość McGregora powiązana z piłką nożną. Ta przygoda zakończyła się dość szybko, bo miłość do sportów walki zwyciężyła, gdy miał zaledwie 12 lat, ale przygodę piłkarza również zaliczył – grając w Lourdes Celtic Football Club.

Wpływ na decyzję wyboru sztuk walki z pewnością miało nie tylko ogromne zainteresowanie tą dyscypliną. Conor McGregor w życiu nie miał łatwo – również legendę sportu spotkało w szkole to, co spotyka na codzień wielu zwykłych uczniów. Nękanie w szkole, groźby od rówieśników i w końcu fizyczna krzywda przekonały go do pójścia w zupełnie innym kierunku. Zaczął trenować ju-jitsu i kickboxing w wieku piętnastu lat.

Pierwsze kroki do kariery

Po zakończeniu szkoły McGregorowi treningi nie mogły wystarczyć. Przeprowadzka do innej dzielnicy, kłopoty ze znalezieniem pracy… To również nie były najłatwiejsze doświadczenia dla młodego człowieka, który dopiero wkraczał w świat dorosłości. W 2006 roku poznał jednak osobę, która na dobre otworzyła mu drzwi do wielkiego świata sztuk walki. Tom Egan – zawodnik UFC wziął McGregora pod swoje skrzydła i pokazał mu najważniejsze tajniki tego sportu. Dzięki jego radom i własnej, niezwykle ciężkiej pracy Conor już w wieku 18 lat zadebiutował w walce przeciwko Kieranowi Campbellowi. Dla Irlandczyka było to pierwsze w historii swojej krótkiej kariery zwycięstwo, które od razu przyniosło szereg pozytywów. McGregor podpisał kontrakt z Irish Cage of Truth Promotion. Choć nie miał łatwej drogi i napotykał nieprzyjemne sytuacje na każdym kroku, dwa lata od swojego debiutu zaliczył kolejny techniczny nokaut. Wówczas wspiął się również na kolejny szczebel kariery, trafiając pod skrzydła Ultimate Fighting Championship – największej organizacji na całym świecie.

Twardy charakter to podstawa

Conor McGregor na miano legendy MMA zapracował sobie nie tylko swoimi osiągnięciami, ale również siłą walki i charakterem, bez którego najprawdopodobniej nie zaszedłby tak daleko. McGregor był mistrzem technicznych nokautów – z Maxem Hollowayem zwyciężył jednak na punkty, ale najważniejsze jest to, w jakim stanie przystępowała do walki Legenda MMA. Conor od drugiej rundy walczył nie tylko z przeciwnikiem, ale również ze swoim urazem – uszkodzonym więzadłem krzyżowym przednim.

Zawodnik niejednokrotnie stawiany był w najgorszym świetle, nie brakowało również zgrzytów na linii McGregor – UFC. Nie zaszkodziło to jednak jego karierze, bo niebywałe umiejętności i technika, jakie prezentował pozwoliły mu na zbudowanie pozycji dla własnego nazwiska i przyczyniły się do tego, że do dziś wielu młodych miłośników sztuk walki to właśnie jego wybiera na swojego idola. 

ASU

Eklektyzm w wystroju wnętrz, czyli jak zestawić ze smakiem stare z nowym?

styl eklektyczny

Najczęściej pojęcie eklektyzmu definiuje się jako zestawienie starego z nowym. Trzeba mieć jednak świadomość tego, że słowo to nie odnosi się tylko i wyłącznie do tego typu wnętrz. W gruncie rzeczy każde pomieszczenie, w którym miesza się kilka różnych stylów, struktur lub też faktur, można nazwać eklektycznym.

Na jakich zasadach opiera się styl eklektyczny?

Styl eklektyczny nie ma tak naprawdę żadnych konkretnych zasad, na których opiera się swoje działanie. Jedyne czym należy się wykazać podczas urządzania takich wnętrz, to po prostu poczucie smaku. Czasem może nam się wydawać, że coś nie pasuje do siebie lub też czegoś jest zbyt dużo. To informuje nas konkretnie o tym, że należy nieco przystopować. Z drugiej jednak strony jest to styl, w którym nie można bać się podejmowania jakichś nowych i nieco zaskakujących działań. Dopiero gdy wszystko jest ze sobą zestawione można zobaczyć konkretnie, czy faktycznie poszczególne elementy do siebie pasują. Aby jednak uniknąć pewnych niespodzianek, warto zdecydować się na stworzenie pewnego szkicu, zarysu, projektu. To dzięki niemu będziemy wiedzieć, w jakim kierunku faktycznie chcemy podążać.

Co można zestawić ze sobą w eklektycznym stylu?

Standardowo eklektyczne wnętrza składają się ze starych elementów oraz tych nowoczesnych. Obecnie coraz bardziej docenia się chociażby stare meble, wykonywane z litego drewna i niezwykle solidne. Obecne meble nie mają zdecydowanie takiej właśnie trwałości, szybko się rysują i niekiedy po kilku latach wymagają wymiany. Oczywiście stare meble należy odnowić, czasem jedynie polakierować, wymienić gałki oraz kilka innych elementów, by znów prezentowały się dobrze. W trakcie urządzania swojego wnętrza i przede wszystkim jego dekorowania, warto decydować się na rozwiązania będące w zakresie naszych własnych możliwości. Nie zawsze jesteśmy w stanie wszystko zrobić sami, ale odnawianie mebli lub wykonanie jakichś nietuzinkowych dekoracji, może okazać się dla nas miłym oraz bardzo inspirującym doświadczeniem.

Stare meble mogą stanąć tuż obok industrialnych regałów, z solidnymi metalowymi elementami. Ponadto warto zestawiać ze sobą również wzory, które naszym zdaniem nie pasują do siebie. Odważnym połączeniem na pewno będą grochy oraz jakaś krata. Nie powinno stanowić to jednak dominujących elementów wnętrza. Cały czas musimy bowiem pamiętać o tym, że to będzie nasza prywatna przestrzeń mieszkalna. Musimy czuć się w niej dobrze i otoczenie nie może nas w żaden sposób przytłaczać.

Dlaczego styl eklektyczny cieszy się tak dużą popularnością?

Popularność stylu eklektycznego wynika między innymi z tego, że lubimy bawić się dekoracjami wnętrz i ich projektowaniem. Ponadto często podobają nam się różne rzeczy a ze względu na mały metraż mieszkania lub domu, nie może pozwolić sobie na osobne pomieszczenia w jakimś stylu, dlatego umieszczamy wszystko w jednym pokoju. Niemniej jednak styl eklektyczny jest popularny przede wszystkim z tego względu, że widać w nim życie i rękę człowieka, a nie tylko pomysły katalogowe.

BKS

Żywioły Saszy – czy ekranizacja serii książek Katarzyny Bondy spodoba się widzom?

ogień

 Czytelnicy uwielbiają konfrontować własne wyobrażenia stworzone na podstawie lektury z ekranizacją książki. Czasami porównanie jest zaskakująco korzystne, innym razem kompletnie nietrafione i rozczarowujące. Dla wielu osób przeniesienie fikcji literackiej na duży ekran staje się okazją, by po raz pierwszy sięgnąć po lekturę. Przed takim dylematem stają też fani serii książek Katarzyny Bondy. Prawa do ekranizacji cyklu „Cztery żywioły” Katarzyny Bondy wykupiła grupa TVN.

Miłośników cyklu zelektryzował fakt, że mogą obejrzeć serialową adaptację „Lampionów” w dodatku w świetnej obsadzie.   

Serial na podstawie książek Katarzyny Bondy 

Produkcje, które opierają się na kryminalnych bestsellerach cieszą się ogromną popularnością wśród polskiej publiczności. Wszystko zaczęło się od filmowej adaptacji losów silnej pani mecenas Joanny Chyłki, która jest główną bohaterką serii książek Remigiusza Mroza. Kolejno wyprodukowano serial na podstawie książki Wojciecha Chmielarza pt. „Żmijowisko”. Nie dziwi zatem nikogo fakt, że producenci wzięli na warsztat literaturę Katarzyny Bondy, która od wielu lat uznawana jest za królową polskiego kryminału. To niewątpliwie pozytywna wiadomość dla fanów jej pióra. Każdy czytelnik marzy, by zobaczyć swoich ulubionych bohaterów na szklanym ekranie. Tym bardziej, że bohaterka, o której traktuje cykl książek, jest równie silną i zajmującą postacią jak Chyłka Remigiusza Mroza. W „Lampionach”, które stały się podstawą do adaptacji serialowej, Sasza Załuska to wykształcona profilerka policyjna, która szlify zawodowe zdobywała na Wyspach. Z powodu różnych komplikacji osobistych trafia jednak z powrotem do Polski i podejmuje pracę w policji. Wkrótce stawia się w Łodzi, by podjąć tam śledztwo w sprawie seryjnego podpalacza. Na podstawie zgromadzonych danych buduje powoli profil podpalacza, a widz w tym samym czasie odkrywa jej osobistą, trudną historię. Do serii podpaleń w Łodzi dochodzą również zamachy bombowe. Przed Saszą nie lada wyzwanie. Musi stanąć nie tylko w prawdzie ze swoją przeszłością, podpalaczem, ale również niesprzyjającymi jej przełożonymi. Prowadzone śledztwo pełne jest zwrotów akcji, uniesień, a także romansów. Dzięki temu stanowi świetną bazę do serialowego hitu.

Z książki na szklany ekran

Przeniesienie fabuły literackiej na szklany ekran zawsze jest obciążone sporym ryzykiem. W tym wypadku miłośnicy Saszy powinni być jednak zadowoleni. Serial zrealizowany jest profesjonalnie, zawiera również dobrej jakości efekty specjalne. Znakiem jakości jest również obsada aktorska, która stanowi plejadę polskich gwiazd. W roli głównej bohaterki można zobaczyć Magdalenę Boczarską, która świetnie wciela się w postać zdecydowanej, ale doświadczonej przez los Saszy. W obsadzie znajdują się również Arkadiusz Jakubik czy Mirosław Haniszewski.

Serial jest prawdziwą ucztą dla widza, dzięki której można skonfrontować własne wyobrażenia na temat poszczególnych postaci i scen z wizją reżysera i aktorów. Serial dostępny jest na platformie player.pl.

IIM

Najgorsze miejsca na ciele do wykonania tatuażu

tatuażysta w gabinecie tatuażu

Tatuaż może być piękną ozdobą ciała, ale przed jego wykonaniem warto przygotować się na ból. Niestety przekłuwanie skóry igłą i wprowadzanie pod nią tuszu związane jest z dyskomfortem, którego nie sposób uniknąć. W których miejscach ciała tatuaż jest najbardziej bolesny? A z których miejsc najtrudniej go usunąć?

Od czego zależy stopień bólu?

Choć tatuaż zawsze w pewnym stopniu boli, intensywność bólu uzależniona jest od wielu czynników. Przede wszystkim znaczenie ma indywidualna odporność na ból. Osoby, które cierpią przy minimalnym zranieniu mogą wspominać tatuowanie jako traumatyczny proces. Kolejnym wyznacznikiem bólu jest stopień trudności oraz wielkość wykonywanego wzoru. Znaczenie ma także doświadczenie tatuażysty, a w przypadku kobiet również dzień cyklu. Aby zminimalizować ból i sprawdzić, jak w ogóle ten proces przebiega, warto zacząć od mniejszych wzorów w miejscach ciała, które są mniej wrażliwe. Okazuje się bowiem, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na poziom bólu jest obszar ciała. Niektóre miejsca są bardziej, inne mniej bolesne.

Która część ciała najbardziej boli?

Ludzkie ciało jest silnie unerwione, a poszczególne jego obszary pokryte są cieńszą lub gruszą skórą. W pierwszym przypadku stopień bólu podczas tatuowania będzie większy. Gdzie zatem najbardziej boli? Przede wszystkim w pachwinach, gdzie skóra jest najbardziej wrażliwa. Są to również piersi, ponieważ skóra w tym miejscu jest cieńsza, co potęguje odczuwany ból. Klienci potwierdzają, że duży dyskomfort sprawia tatuowanie brwi oraz okolic ust. Na twarzy będą to również okolice za uchem, gdzie skóra jest bardzo cienka, a przy tym mocno unerwiona. Nie sposób też doszukać się tam poduszki tłuszczowej, która minimalizuje przykre doznania. Choć tatutaż wygląda w tym miejscu niewątpliwie ładnie, to związany jest z silnym bólem. Kolejne miejsca to okolice kości, a także kostka i śródstopie. Podobnie jak w innych przypadkach skóra jest tutaj cienka, a tkanka tłuszczowa niewielka. Choć z pewnością nikogo to nie zdziwi jednym z najboleśniejszych miejsc są oczywiście genitalia. W związku z tym istnieje niewiele osób, które decydują się na wzór właśnie w tym miejscu. Pozostaje jeszcze niezwykle wrażliwy łokieć oraz żebra. W ostatnim przypadku stopień intensywności bólu jest nierozerwalnie związany z ilością tkanki tłuszczowej. Im więcej tłuszczu, tym mniejszy ból. 

Czy usuwanie tatuażu boli?

Nieudany tatuaż może szpecić ciało. Czasami przestaje być aktualny, a jego właściciel pragnie szybko się go pozbyć. W takich sytuacjach konieczne jest jego usunięcie bądź przykrycie innym tatuażem. Bolesność podczas usuwania tatuażu rzadko związana jest z jego umiejscowieniem. Sam zabieg może być związany z lekkim pieczeniem, ale objawy można złagodzić za pomocą różnych metod, np. miejscowego schładzania żelem lub specjalnymi urządzeniami. Z kolei stopień trudności usuwania wzoru polega na zastosowanych pigmentach. Najtrudniej pozbyć się kolorowych wzorów, zwłaszcza koloru czerwonego i niebieskiego. Proces zajmuje nawet kilka sesji.

IIM

Nosowska – od piosenkarki do pisarki

Kasia Nosowska

Katarzyna Nosowska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Swoją karierę przez wiele lat rozwijała, koncertując z zespołem Hey. Kapela zaczynała stawiać swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej w latach dziewięćdziesiątych. Z roku na rok stawali się coraz bardziej rozpoznawalni, zyskując jednocześnie uznanie fanów.

Muzyczna ścieżka Katarzyny Nosowskiej i zespołu Hey

Uwagę zwracała z jednej strony bardzo dobra muzyka rockowa, a z drugiej zaś ciekawe teksty piosenek, których autorką jest Katarzyna Nosowska właśnie. Artystka cieszy się świetnym, potężnym głosem, który przyciąga uwagę słuchaczy. Z jednej strony jest to głęboki, osadzony wokal, z drugiej artystka posiada bardzo charakterystyczną dla niej chrypę, która dodaje jeszcze uroku rockowym utworom i ich wykonaniom. Katarzyna Nosowska kilka lat temu postanowiła rozstać się ze swoim dotychczasowym zespołem, z którym występowała przez długi czas. Dla fanów zespołu Hey była to przykra wiadomość, że świetny polski rockowy zespół kończy swoją muzyczną podróż. Jednak Katarzyna Nosowska postanowiła nie opuszczać muzycznej estrady, tylko rozpocząć solową ścieżkę. Zmienił się także gatunek i ciężar muzyczny.

Od bardzo dobrej tekściarki piosenek do autorki książek

Do tej pory fani znali artystkę głównie z kultowych ballad. Teraz wykonuje utwory z gatunku muzyki popularnej z brzmieniami elektronicznymi. Także kreacje Katarzyny Nosowskiej na scenie stały się bardziej kolorowe. Do tej pory artystka występowała głównie w czerni. Pisanie tekstów zawsze było mocną stroną autorki. Bardzo dobrze operowała frazą i potrafiła zbudować ciekawe konstrukty, które wraz z muzyką brzmiały naprawdę dobrze. Jednak od kilku lat fani Nosowskiej mogą ją poznawać także od strony pisarskiej, bowiem wydała już dwie książki. Pierwsza z nich, czyli “A ja żem jej powiedziała” to zbiór tekstów dotyczących relacji kobiet z mężczyznami. To bardzo ironiczne i pełne humoru opowieści o kobietach, które tkwią w różnych relacja, same nie wiedząc dlaczego. Książka okazała się ogromnym sukcesem wydawniczym i czytelnicy mogli poznać także pisarski warsztat Nosowskiej w nieco dłuższych formach niż tylko teksty piosenek.

Sukces Nosowskiej jako pisarki

Z kolei w roku 2020 na rynku ukazała się druga z książek autorki, czyli “Powrót z Bambuko”. Jest to zbiór felietonów, tekstów, które również charakteryzuje ciekawa fraza, poczucie humoru i widoczne skrócenie dystansu z czytelnikiem. O ile pierwsza książka była ciekawym wstępem, tak przy drugiej pozycji Nosowska opowiada czytelnikom bardzo wiele ze swojego życiorysu. Porusza trudne tematy związane z wychowaniem w czasach Polski Ludowej, podejściem do dzieci, jakie jeszcze kilkadziesiąt lat temu było na porządku dzienny. I konfrontuje się z wydarzeniami sprzed lat, jednocześnie tworząc taką swoistą panoramę dla osób wychowywanych w tamtych czasach. Jednocześnie Katarzyna Nosowska wciąż koncertuje i nie zawiesiła swojej muzycznej kariery. Kontynuuje ścieżkę muzyczną oraz pisarską.

NBL

Kawa to nie wszystko. 5 zdrowych zamienników

Matcha

Badania wykazują, że kawa jest najpopularniejszym napojem stymulującym. Jednak często działa szkodliwie na organizm człowieka. Po jakie napoje sięgać, aby uniknąć spadku energii w ciągu dnia a jednocześnie poprawić zdrowie?

Głównym składnikiem kawy jest kofeina. Posiada właściwości pobudzające, ale na bardzo krótki czas. Mówi się, że dostarczenie 200 mg kofeiny spowoduje nagły wzrost energii, trwający maksymalnie godzinę. Z drugiej strony, częste sięganie po kawę uzależnia i uodparnia jej działanie. Przedawkowanie czarnego napoju jest przyczyną odwodnienia i wzmożonemu zapotrzebowaniu na magnes i potas, które zostają wypłukane z organizmu. Człowiek może odczuwać wtedy problemy związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu krążenia i układu nerwowego.

Osoby nietolerujące kawy mogą spodziewać się zgagi, biegunki lub kołatania serca. To one najczęściej sięgają po różnego rodzaju zamienniki.

Zielona herbata

W zielonej herbacie znajduje się teina, będąca odmianą kofeiny. Sprawia to, że posiada takie same właściwości. Oprócz właściwości pobudzających, posiada szeroką gamę minerałów i antyoksydantów. Jednak, aby herbata rzeczywiście pobudziła, musi być odpowiednio przygotowana. Susz zalewa się wodą o temperaturze 80°C i parzy się maksymalnie 3 minuty. W przeciwnym razie napój zadziała wręcz odwrotnie.

Matcha

Matcha jest rodzajem herbaty pod postacią sproszkowanych liści krzewu herbacianego. Jedna porcja takiego napoju działa jak filiżanka espresso. Za pomocą bambusowej miotełki proszek zostaje roztrzepany w gorącej wodzie. Często jest składnikiem koktajli czy zup oraz dodaje się go do ciast.

Yerba mate

Ten napój, nie dość, że działa pobudzająco, to jeszcze ten efekt trwa zdecydowanie dłużej niż w przypadku kawy. Napar z liści ostrokrzewu paragwajskiego jest bogaty w witaminy i minerały. Reguluje metabolizm, pomaga w odchudzaniu i poprawia poziom cholesterolu. Jedną porcję suszu można parzyć kilka razy, gdyż nie traci on swoich właściwości. Do przygotowania i picia tego napoju służy bombilla. Jest to specjalna słomka, która filtruje fusy.

Guarana

Wyciąg z guarany jest nieodzownym elementem napojów energetycznych. To praktycznie jedyny prozdrowotny składnik tego rodzaju napojów. Dlatego też warto go pić w naturalnej formie. Z wysuszonych i zmielonych owoców przygotowuje się orzeźwiający napar. Zawiera on guaraninę, czyli pochodną kofeiny. Jednak wchłania się ona dużo wolniej, w związku z czym działa zdecydowanie dłużej. Oprócz właściwości pobudzających, napój ten poprawi pracę mózgu i przyspieszy metabolizm. Należy jednak uważać, żeby go nie przedawkować.

Kakao

Bardzo popularny, szczególnie wśród dzieci, napój nie zawiera dużej ilości kofeiny. Jednak w jego składzie znajduje się teobromina, która także działa stymulująco. Kakao jest bogate w żelazo, cynk i magnez. Naturalne ziarna z pewności zadziałają lepiej od produktów instant.

Jak widać, nie tylko kawa może pobudzić. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że dostępnych jest wiele innych produktów, które nie dość, że zadziałają lepiej niż „mała czarna” to jeszcze wpłyną pozytywnie na zdrowie człowieka.

ADU

Aleksander Doba – sylwetka niezwykłego podróżnika

Woodstock Aleksander Doba

22 lutego 2021 roku, zmarł jeden z najsłynniejszych polskich podróżników, który rozsławił Polskę na arenie międzynarodowej, osiągając trudne niemal niemożliwe do zrealizowania, coraz nowsze cele. Zginą na szczycie Kilimandżaro. Aleksander Doba był jednym z najsłynniejszych Polskich podróżników, wspaniałym człowiekiem, który do samego końca walczył o realizację swoich marzeń. Pokazał nam, że jeżeli bardzo czegoś chcemy i ciężko na to pracujemy, możemy osiągnąć wszystko. Bez wątpienia jest wzorem do naśladowania. Umarł tak jak żył, szczęśliwy mogąc podróżować.

Aleksander Doba przyszedł na świat, 9 września 1946 roku, w małym miasteczku w województwie wielkopolskim, pod Poznaniem-Swarzędzu. I tam spędził swoje dzieciństwo. Dorastając i kształcąc się, zdobył tytuł inżyniera mechanika na Politechnice Poznańskiej. W latach 70. przeniósł się do Plic i rozpoczął prace w Zakładach Chemicznych. W życiu prywatnym udało mu się założyć szczęśliwą rodzinę.

Osiągnięcia i podróże

Aleksander Doba przez całe życie kochał sport i był niemal uzależniony od adrenaliny. Stawiał sobie coraz trudniejsze prawie niewykonalne cele, które sukcesywnie, ku zachwytowi obserwatorów realizował. Nigdy się nie poddawał i zawsze dążył do zrealizowania celu. Mimo że uprawiał wile sportów, kolarstwo, skoki ze spadochronem, wspinaczka górska, czy nawet latanie szybowcem jego największą, najszczerszą miłością było kajakarstwo. Jego pierwszym wielkim osiągnięciem, było przepłynięcie kajakiem polski, od Przemyśla do Świnoujścia, zajęło mu to zaledwie 13 dni a dystans, jaki pokonał to 1189 kilometrów. To jemu, jako pierwszemu udało się pokonać kajakiem Wisłę. Jednak nie poprzestał na naszym kraju, w 1998 roku, udało mu się, przepłynąć trasę 2719 kilometrów płynąc z Polic do Polic. Kolejnym wielkim sukcesem było opłynięcie Bałtyku rok później. Jednak do największych niemal nadludzkich sukcesów niezwykłego podróżnika, było przeprawienie się kajakiem przez Ocean Atlantycki, dokonał tego aż 3 razy.

Śmierć niezwykłego człowieka

Ostatnią podróż odbył w towarzystwie, po czujnym okiem dwóch przewodników. Zdobył szczyt Kilimandżaro. Przewodnicy opowiadają, że do momentu wejścia na szczyt, podróżnik czuł się dobrze, przepełniał go radość i duma z osiągnięcia celu, miał bardzo dużo energii. Przed wejściem na szczyt krzyczał: „Afryka dzika!”. Akt zgonu wykazał, że umarł on z przyczyn naturalnych.

Wszyscy głęboko przeżywają śmierć tego niezwykłego człowieka, który wydawałoby się, był niezniszczalny. Pokonywał własne słabości i dokonał rzeczy, które innym nawet się nie śnią, których wszyscy mu zazdrościli i jednocześnie z największą sympatią mu kibicowali.

KSŁ

Czym jest IQOS i skąd wzięła się jego popularność? Fakty i mity na temat urządzenia

palacz z iqos

Zakaz sprzedaży mentolowych wyrobów tytoniowych spowodował, że producenci wprowadzili na rynek nowe urządzenia, które miały stanowić alternatywę dla zwykłych, miętowych papierosów. Obecnie można kupić kilka rodzajów wkładów tytoniowych o różnych smakach i mocy. Dowiedz się, czym właściwie jest IQOS i skąd wzięła się jego popularność!

IQOS – co to takiego?

IQOS często nazywane jest elektronicznym papierosem, co jest błędem. To innowacyjne urządzenie, które podgrzewa tytoń bez spalania go. Dzięki temu nie uwalniają się szkodliwe substancje smoliste, z którymi mamy do czynienia w przypadku normalnego papierosa. Urządzenia składa się dwóch części – podgrzewacza, w którym umieszczamy wkład tytoniowy oraz przenośnej ładowarki. W zależności od modelu, jest ona w stanie uzupełnić energię podgrzewacza na określoną liczbę HEETS-ów – wkładów. W podstawowej wersji jest to 20 sztuk. Po rozładowaniu urządzenia należy podłączyć je do prądu.

Starsze typy IQOS-a pozwalają na zapalenie jednego HEETS-a, po czym należy umieścić podgrzewacz w przenośnej ładowarce. W przypadku nowszych modeli nie ma takiej konieczności.

Dlaczego IQOS jest tak popularny?

IQOS jest reklamowany jako urządzenie, które pomaga w rzucaniu palenia, dzięki czemu wiele osób zdecydowało się na jego zakup. Kluczem do sukcesu jest jednak inna kwestia. O systemie podgrzewania tytoniu zrobiło się głośno, kiedy rząd zakazał sprzedawania mentolowych papierosów. Wielu palaczy nie kupowało innego wariantu. Philip Morris zaproponował na początku 2 warianty odświeżającej mięty w swoich wyrobach. To przyciągnęło wielu klientów. Obecnie mentolowych wersji HEET-Sów jest jeszcze więcej, dlatego zwolenników urządzenia wciąż przybywa.

Nie można zapomnieć również o dobrej promocji urządzenia. Producent wprowadził program poleceń, dzięki któremu osoba, która poleci kolejnego klienta, otrzyma kupon rabatowy na darmowe paczki wkładów. Dodatkowo często pojawiają się promocyjne ceny poszczególnych wariantów urządzeń.

Warto wspomnieć również o tym, że IQOS zamiast dymu tytoniowego wydziela parę wodną, co sprawia, że nie jest wyczuwany przez czujniki dymu.

IQOS – mity i fakty

Od kiedy urządzenie pojawiło się na rynku, budzi wiele kontrowersji. Niektórzy uważają je za świetną alternatywę dla tradycyjnych papierosów, inni doszukują się w nim środków chemicznych, które jeszcze bardziej szkodzą zdrowiu. Przeprowadzono badania, których wyniki wykazały, że podczas podgrzewania nie dochodzi do procesu spalania. W związku z tym z ust palacza wydobywa się czysta para wodna, co sprawia, że IQOS może być traktowany jako zdrowszą alternatywę dla papierosów. Mitem jest jednak, że „przerzucenie się” na urządzenie gwarantuje zerwanie z nałogiem. Wiele osób traktuje podgrzewacz jako alternatywę, kiedy nie ma możliwości zapalenia papierosa.

JNE

Co musisz wiedzieć o przepisach dotyczących darowizny?

polskie pieniądze, złotówki

Odpowiedź na pytanie „Co musisz wiedzieć o przepisach dotyczących darowizny?”, to rzecz jasna odpowiedź dość złożona. Mowa tu dokładnie o tym, że istnieją kraje, w których przypadku darowizna jest opodatkowana i co równie istotne jej opodatkowanie co jakiś czas się zmienia, czyli nie zawsze co roku. Istnieją także kraje, w których przypadku podatek od darowizny nie istniał i nigdy istnieć nie będzie.

Czy podatek od darowizny jest opcją zbędną?

Wielu z nas uważa, że darowizny powinny być wolnymi od podatku i podobnie powinno być ze spadkami, bo opodatkowanie każdej sfery życia jest rzecz jasna problematyczne. Z tej konkretnej przyczyny ludzie będą raczej sprzedawać komuś jakąś rzecz za śmieszne pieniądze, po to by ta konkretna osoba uniknęła tego znacznego podatku od darowizny. Mowa tu o tej akceptowalności społecznej utrudnień pewnego rodzaju, ta akceptowalność zaczyna spadać, jeśli podatków przybywa i w tym tkwi problem polityków, którzy przed wyborami obiecują likwidację podatku od darowizny, a potem słowa nie otrzymują. W przypadku dość wielu krajów świata w tym nie dotrzymywaniu obietnic wyborczych nie ma nic dziwnego, ale społeczeństwo akceptuje to nadmierne opodatkowanie pewnych sfer życia tylko do pewnego momentu. Dlatego też nadejście kryzysu ekonomicznego może bardzo wiele zmienić.

Darowizny wolne od podatku

W przypadku pewnych krajów świata każda darowizna i każdy spadek są też wolnymi od podatku. Mowa tu dokładnie o tym, że nie ma tam czegoś takiego jak obowiązkowy podatek, a obywatele walczą o to, by tak właśnie pozostało. W tych krajach, w których nie ma podatku od darowizny dyrektor w jakiejś ważnej firmie może otrzymać limuzynę w formie nie opodatkowanej premii, która jest także darowizną i to niezwykle wartościową. Tego typu darowizny także w przypadku krajów, w których istnieje to opodatkowanie mogą być nie opodatkowanymi. Tak może być ze względu na to, że dany dyrektor zna się dobrze z wyżej postawionymi pracownikami urzędu skarbowego, czyli z tymi, którzy mogą mu ułatwić nie zapłacenie pewnych podatków. Czasami nawet bywa też i tak, że dany przedsiębiorca nie zapłaci podatku od darowizny, choćby ze względu na to, że przyczynił się do ekonomicznego rozwoju konkretnego regionu.

Darowizny i ludzie biedni

Problemy dotyczące podatków od darowizn pojawiają się wtedy, gdy konkretną darowiznę, która jest raczej skromną otrzymuje osoba o symbolicznych przychodach. Komuś takiemu powinno się darować te podatki i ściganie go z urzędu za nie zapłacenie podatku, choćby ze względu na to, że gdyby dana osoba zapłaciła podatek, to by nie przetrwała do pierwszego kolejnego miesiąca. Rzecz jasna taka osoba powinna udowodnić też ten brak możliwości finansowych w urzędzie. Przedstawiając odpowiednie dokumenty, a jeśli tego typu dokumenty nie pomogą, to można sięgnąć po pomoc ze strony mediów. Taka pomoc czasami daje efekt, choć nie zawsze jest ona opcją niezbędną, bo miejscowi urzędnicy znają dość dobrze sprawę tej biednej osoby, która otrzymała darowiznę i nie chcą jej tworzyć dodatkowych problemów natury finansowej. Czasami takie poczucie przyzwoitości ratuje daną biedną osobę.

JMK