Najważniejsze informacje o najświeższych zmianach, dotyczących przepisów ruchu drogowego

uśmiechnięta kobieta za kierownicą

Każdy odpowiedzialny kierowca powinien uwzględniać aktualne zmiany, które wprowadzane są do kodeksu drogowego. Od 1 czerwca 2021 roku na polskich drogach zmieniło się naprawdę sporo. Przemiany kodeksu dotyczą nie tylko samych kierowców, ale też pieszych, którzy uzyskają zupełnie nowe prawa. Na czym polegają najnowsze zmiany i jakie najważniejsze informacje można z nich wyciągnąć? 

Zmiany względem pieszego 

Z każdymi kolejnymi zmianami przepisów coraz to nowsze przywileje mają piesi na jezdni. Tym razem będą mieli pierwszeństwo przed pojazdami w niemal każdej możliwej sytuacji. Wyjątkiem są tramwaje, które ustępują komuś w naprawdę rzadkich sytuacjach (np. gdy wjeżdżają na rondo). Pieszy ma od 1 czerwca pierwszeństwo na pasach, niezależnie od tego czy się na nich znajduje lub dopiero na nie wchodzi. Może się wydawać, że taki przepis istniał od zawsze. Otóż niekoniecznie. Czasami kierowca sam decydował czy puszcza pieszego. Teraz musi go puścić niezależnie czy jedzie 20 km/h, czy 100 km/h. 

Zmiana zasad jest podyktowana statystykami z zachodu Europy, gdzie taki przepis stosowany jest od dawna (np. w Niemczech czy Danii). Wysoko spadł tam wskaźnik śmiertelności, gdyż wypadki z udziałem pieszych należą do jednych z najczęstszych na drogach. Kierujący już nie może lekceważyć pasów i puszczać wszystkich wchodzących bez wyjątku. Jest to tak zwany przepis o szczególnej ostrożności. 

Dodatkowe ograniczenia dla kierowców

Co prawda kierowcy w Polsce nie dożyli jeszcze czasów ograniczeń prędkości do 30 km/h jak na zachodzie Europy, ale standardy powoli się obniżają. Tym razem obniżono prędkość jazdy w godzinach 23:00 – 5:00 w terenie zabudowanym. Wcześniej ograniczenie wynosiło 60 km/h, teraz wynosi tyle samo co w ciągu dnia, czyli 50 km/h. Wielu uczestników ruchu drogowego uznało, że kierowcy pozwalają sobie w nocy na za dużo, zwłaszcza przy zmniejszonych patrolach służb porządkowych. 

Istnieje również nowy przepis dotyczący telefonów komórkowych oraz innych urządzeń zaburzających percepcję. Ich użycie jest już całkowicie zabronione. Za niestosowanie się do przepisów i pisanie SMS-ów w trakcie jazdy grożą wysokie kary. 

Koniec jeżdżenia na tak zwanym „zderzaku” 

Od 1 czerwca powinny spaść statystyki uderzeń samochodów w tyły pojazdów. Na drodze będą wymagane odstępy od poprzedzającego auta. Dotyczą one jednak póki co autostrad i dróg ekspresowych. Trzeba dodać, że przepis dotyczy jedynie samochodów znajdujących się na tym samym pasie. 

Wymaganą odległość od poprzedzającego auta trzeba sobie obliczyć samemu. Jest to liczba metrów, która jest równa połowie wartości prędkości na drogach szybkiego ruchu. W przypadku, gdy kierowca porusza się prędkością 120 km/h, musi jechać co najmniej 60 metrów za samochodem przed nim. Jest to duża różnica względem małych odległości w dawnych przepisach. Podobne ograniczenia były wcześniej brane uwagę jedynie przy jeździe w tunelu. Przepisów nie stosuje się w przypadku wyprzedzenia. Wszystkie dodatkowe przepisy powinny znacznie zwiększyć bezpieczeństwo na drodze – nie tylko kierowców, ale także pieszych. 

MMI

Jak wybrać buty do biegania?

mężczyzna zawiązujący buty do biegania

Bieganie to sport nieustannie zyskujący na popularności. Jest on ogólnodostępny, nie wymaga dużych nakładów finansowych i stwarza okazję do miłego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dodatkowym atutem uprawiania tego sportu jest jego pozytywny wpływ na zdrowie. Bieganie wzmacnia serce i poprawia wydolność krążeniowo-oddechową. Podstawowym elementem wyposażenia każdego biegacza jest odpowiednio dobrane obuwie. Czym kierować się podczas zakupu, aby buty spełniały swoją funkcję i uprzyjemniały treningi biegowe?

Nawierzchnia wyznacznikiem wyboru odpowiedniego modelu

Nawierzchnia, która znajduje się na zaplanowanych trasach biegowych w dużej mierze determinuje model, który należy wybrać. Jeżeli treningi mają odbywać się w centrum miasta, gdzie dominuje beton należy zadbać o dobrą stabilizację stopy. Na ścieżkach leśnych duży bardziej sprawdzą się buty  z grubą podeszwą, która zamortyzuje wszystkie nierówności terenu. Istotna jest także dobra przyczepność na niestabilnym podłożu o różnym nachyleniu. 

Dobra amortyzacja – jak o nią zadbać

Dobra amortyzacja to podstawowa cecha butów przeznaczonych do biegania. Dzięki niej można zapobiec wystąpieniu niechcianych kontuzji. Bardzo ważny jest tutaj czynnik wagi ciała sportowca – im jest ona większa, tym bardziej obciążone są nogi, a jednocześnie amortyzacja jest jeszcze bardziej potrzebna. Amortyzacja to zdolność absorpcji siły uderzenia. Jest ona niezwykle potrzebna w momencie kontaktu stopy z podłożem. Dobrze dobrane obuwie sprawia, że faza styczności z ziemią jest stopniowa i nie nadwyręża mięśni. Osoby biegające po płaskim terenie potrzebują innego rodzaju podparcia i amortyzacji niż biegacze korzystający przykładowo z dróg gruntowych. 

Buty do biegania w terenie – najważniejsze cechy

Dobre buty biegowe przede wszystkim powinny zostać prawidłowo dopasowane. Obuwie zawsze należy mierzyć popołudniu bądź wieczorem, gdyż w późniejszych godzinach stopy puchną i rozmiar wybrany w godzinach porannych może okazać się zbyt mały. Podczas mierzenia warto zadbać o skarpetki podobne do tych, które będą używane podczas treningów. Rozmiar musi gwarantować swobodę ruchu, jednocześnie odpowiednio stabilizując nogę i zapewniając odpowiednią amortyzację. Stopa nie może się ruszać i przesuwać w bucie. Warto przymierzyć kilka par proponowanych przez różnych producentów i wybrać model najbardziej dopasowany do indywidualnych potrzeb. Bieganie w technicznym i zróżnicowanym terenem sprawia, że ciało musi szybko reagować na następujące zmiany, a dobrze dobrane buty mogą to znacząco ułatwić. Warto zdecydować się na obuwie wysokiej jakości – zapewni ono komfort i pozwoli na długie, wielosezonowe użytkowanie.

Bieganie to sport niezwykle przyjemny i korzystny dla stanu zdrowia. Może stać się jednym z ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu. Jest to sport w przystępnej cenie, odpowiedni dla całej rodziny – można nawet zabrać ze sobą psa! Jednak aby bieganie było czystą przyjemnością należy zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt, a jego podstawowym elementem jest właśnie obuwie. 

OŁĘ

Czym jest panseksualizm? Na czym polega?

czym jest panseksualizm

Jeśli chcielibyśmy wytłumaczyć w najprostszych słowach, czym jest panseksualizm, to wystarczy powiedzieć, że jest to jedna z wielu orientacji psychoseksualnych. Natomiast orientacja psychoseksualna to coś, co jest nad orientacjami seksualnymi.

Na czym polega panseksualizm?

Panseksualizm bardzo często zaliczany jest do orientacji seksualnych. Jest piątą co do najczęściej występujących orientacji na świecie. Osoba taka potrafi stworzyć trwały związek z reprezentantem każdej orientacji bez wyjątku. Dla panseksualistów liczy się najbardziej światopogląd drugiej osoby i to, jakie ma wnętrze. Inne czynniki takie jak wygląd czy fakt, że jest interpłciową lub transpłciową osobą schodzi na drugi plan, jednak musi być to osoba dorosła.

Flaga Panseksualistów

Każda orientacja potrzebuje swoich barw po to, by móc pokazać się na paradzie równości. Pansekusaliści także taką flagę posiadają. Przyjmuje ona barwy:

  • Różowy oznaczający pociąg do osób, które chcą być definiowane jako kobiety.
  • Żółty i tu zaczyna się pewien problem, by określić to tak dokładnie, jak różowy czy niebieski, ponieważ oznacza on wszystkie osoby, które chcą być definiowane jako każda z istniejących płci.
  • Niebieski oznaczający pociąg do osób definiujących się jako mężczyźni.
flaga pansekualistów
Każda orientacja potrzebuje swoich barw choćby po to, by móc pokazać się na paradzie równości | fot.: stock.adobe.com

Współczesny Panseksualizm 

Współcześni pansekualiści postępują według swoich zasad, a ich założenia kładą światło na bardzo ważne i istotne kwestie dotyczące życia. Bardzo często zwrotu panseksualista używają osoby, które są bardzo wyzwolone seksualnie i uważają się za wielkich przeciwników wykluczenia w społeczeństwie. Powszechny jest fakt, u panseksualistów nie jest najważniejszy popęd seksualny. Najważniejszą rzeczą, na jaką patrzą przy doborze partnera, jest pociąg emocjonalny do wszystkich ludzi, bez zwracania uwagi na płeć czy orientację seksualną. Jednak za każdym razem starają się mówić o tym, że nie tolerują wykluczenia społecznego żadnej osoby na świecie, tak więc akceptują każdego człowieka bez żadnego wyjątku. Należy jednak pamiętać o tym, że mimo wyzwolenia seksualnego nie są oni pedofilami, nekrofilami czy zoofilami. I kierują swoje uczucia do dorosłych osób. Panseksualiści chcą wyjść z oków nakładanych przez społeczeństwo, jakimi jest odgórne narzucenie dwóch płci kobiety i mężczyzny. Dlatego starają się być otwarci na każdego i nie kierują się żadnym systemem społecznym. Warto dodać, że reprezentanci panseksualizmu są bardzo otwarci na świat, nowe doświadczenia, uwielbiają eksperymentować oraz doznawać nowych bodźców. Pociąga ich wnętrze człowieka, to, jaki jest oraz jak się zachowuje, a nie jego biologiczna płeć. Nie warto także mylić panseksualizmu z biseksualizmem, ponieważ dla tych pierwszych płeć nie istnieje, narząd płciowy nie mówi, kim jesteś. Najważniejsze jest bycie sobą, a nie udawanie kogoś, kim się nie jest.

Najpopularniejsze osoby panseksualne

Wiele znanych osób postanowiło przyznać się do tego, że są panseksualne. Pierwsza, która powiedziała o tym głośno była Miley Cyrus w 2016 roku. Warto wspomnieć także o piosenkarce Sia, Courtney Act, czy znana wszystkim szerzej z filmu „Zmierzch” Kristen Stewart.

BKR

Triathlon – sport dla wytrwałych

Triathlon pływanie

Jeśli czytasz ten artykuł, prawdopodobnie uprawiasz jakiś sport i chcesz sprawdzić się w trudnych warunkach. Triathlon to idealna okazja do tego, aby przekonać się o swojej sile, ale również barierach. Często mówi się, iż Triathlon to sport dla prawdziwych twardzieli, jest w tym dużo prawdy. Do tego wydarzenia trzeba się bowiem odpowiednio przygotować, a mimo tego i tak nie można być pewnym, co wydarzy się podczas wykonywania trójboju.

Triathlon – garść informacji

Triathlon jest również określany jako trójbój. Ta dyscyplina sportu łączy bowiem pływanie, jazdę na rowerze oraz bieganie, a to wszystko odbywa się na czas. Początkujący sportowiec raczej nie poradzi sobie zbyt dobrze na pierwszych zawodach. Udział w trójboju wymaga bowiem wysokiej sprawności, angażuje wszystkie mięśnie i wymaga od zawodnika odpowiedniego przygotowania, a także dyscypliny. To wszystko sprawia, iż triathlon jest uważany za jedną z najcięższych dyscyplin sportowych.

Pierwsze zawody miały miejsce w San Diego, w roku 1974. Śmiałkowie mieli za zadanie przepłynąć ponad 450 metrów, przejechać na rowerze ponad 8 kilometrów oraz przebiec 9 kilometrów. Od tego czasu zawody zdobyły wielu zwolenników, a kolejni śmiałkowie od lat próbują swoich sił. W Polsce najpopularniejsze zawody odbywają się w Warszawie, Gdyni oraz Bydgoszczy. Mniejsze miasta także są miejscem odbywania triathlonów.

Zasady są proste, wygrywa zawodnik, który w najkrótszym czasie pokona trasę. Pływanie odbywa się na otwartych akwenach wodnych. Jeśli temperatura wody wynosi poniżej 25 stopni, wówczas zawodnicy mają prawo do wykorzystania kombinezonów z pianki. Do przebycia etapu rowerowego można użyć roweru triathlonowego albo tak zwanej szosówki. Te drugie są bardziej uniwersalne zarówno jeśli chodzi o treningi, jak i dalsze starty. Ostatni etap to oczywiście bieganie. Oczywiste jest więc to, iż triathlon to sport dla doświadczonych twardzieli.

triathlon szosówka
Do przebycia etapu rowerowego można użyć roweru triathlonowego albo tak zwanej szosówki | fot.: stock.adobe.com

Jak się przygotować?

Szansę na wystartowanie w triathlonie ma właściwie każdy, kto może się do niego odpowiednio przygotować. Nie obędzie się jednak bez wielu miesięcy starań, wyrzeczeń i treningów. Co warto zrobić? Oto kilka cennych podpowiedzi:

  • Plan treningów – powinny być regularne, a każdy z nich intensywniejszy. Warto opracować sobie trening na kilkanaście miesięcy, aby wiedzieć co robić podczas każdego z nich. To nie tylko sposób na efektywne przygotowanie, ale także doskonała motywacja. Człowiekowi jest łatwiej podjąć wyzwanie, jeśli ma jasno określony cel.
  • Zdobądź wiedzę – dobry trening to podstawa, jednak bez odpowiedniej wiedzy można zrobić sobie krzywdę. Warto więc czytać dedykowane temu tematowi książki, słuchać wywiadów profesjonalistów, a nawet zainwestować w trenera osobistego. Bezpieczeństwo i zdrowie są najważniejsze.
  • Poświęcaj czas każdej dyscyplinie – doskonały wyniki osiągane w pływaniu, jeździe na rowerze oraz bieganiu.

Podsumowanie

Triathlon to ciekawa i wymagająca dyscyplina, dzięki której można sprawdzić swoje możliwości i umiejętności. To swego rodzaju tor przetrwania. Niewątpliwie prawdziwy twardziel poradzi sobie, jednak ważne jest dobre przygotowanie. Powinno być ono dopasowane indywidalnie, pod okiem doświadczonego trenera osobistego. Dzięki temu można zapewnić sobie nie tylko lepsze wyniki, ale także bezpieczeństwo. Warto wziąć pod uwagę również to, że warunki podczas odbywania triathlonu są różne. Górki, błoto, śnieg, niska temperatura – to tylko niektóre niedogodności. 

SZA

Zapachy na lato-jak wybrać idealnie męskie perfumy na upalne dni?

perfumy męskie na lato

Lato to specyficzny okres, kiedy wysokie temperatury nie tylko męczą, ale także wzmagają pocenie się i wydzielanie przykrego zapachu. Stosowanie róznego rodzaju zapachowych antyperspirantów, czy mgiełek do ciała może pomóc czuć się świeżo, a co z perfumami? Czy istnieją idealne męskie perfumy na upalne dni? Czy to prawda, że latem lepiej z nich zrezygnować? Czym się kierować poszukując tego jedynego idealnego zapachu na wakacje czy letnie upalne dni?

Jakie zapachy męskie będą idealne na lato?

Latem lepiej postawić na zapachy, które nie są zbyt mocne ani duszące. Warto poszukać czegoś, co raczej doda ciału orzeżwienia i jednocześnie będzie dobrze pachnieć na rozgrzanej skórze, nawet podczas niezwykle gorącego dnia. Niektóre perfumy pod wpływem wysokiej temperatury mogą zmieniać swój zapach, a to może powodować, że będą zdecydowanie mniej przyjemne dla otoczenia. Idealnym pomysłem na letnie dni będą więc cytrusowe nuty zapachowe lub te nieco bardziej delikatne czy też owocowe. Lekki i stonowany zapach zapewni poczucie świeżości, a także zapewni  odpowiednią energię i dobrą aurę. A co jeżeli nie lubimy owocowych perfum? Nic nie szkodzi. W wyborze odpowiedniego na lato flakonu najważniejsze jest to, żeby zapach nie był zbyt intensywny i mocny. Wszystkie delikatne nuty sprawdzą się na pewno bardzo dobrze i nie będą zbyt ciężkie ani męczące.

Jak wybrać odpowiednie perfumy i jak ich używać latem?

Wybierając się do drogerii, warto sprawdzić jak dany zapach prezentuje się na naszej skórze. Jak wiadomo takie same perfumy, na dwóch różnych osobach mogą pachnieć zupełnie inaczej! W letnie, upalne dni można używać perfum idąc do pracy, czy na ważne spotkanie, jednak podczas kąpieli w morzu i ostrej ekspozycji na słońce lepiej postawić na dobry krem, gdyż zapachy perfum pod wpływem słońca mogą się zmieniać lub zwyczajnie zmywać ze skóry, jeżeli korzystamy z kąpieli w wodzie. Letnie wieczory natomiast to świetny moment, aby swoją stylizację uzupełnić o idealnie dobrany męski zapach. Istotne jest także to, aby w czasie lata nie nadużywać ulubionego zapachu. Trzeba pamiętać, że nie każdemu w naszym otoczeniu perfumy przypadną do gustu, a zbyt intensywne ich użycie może być nieprzyjemne i męczące dla naszych towarzyszy. 

Na lato dobrze jest wybrać inny, niż zazwyczaj zapach. Dlaczego? Po pierwsze będzie on nie tylko lepiej nosił się na skórze i reagował z wysoką temperaturą, ale także wywoła wspomnienia charakterystyczne dla tej pięknej pory roku. Jak wiadomo latem mamy do czynienia z różnego rodzaju przyjemnymi zapachami natury, tak więc dobrze skomponowane perfumy wprowadzą specyficzny klimat i będą cieszyć i pobudzać nasze zmysły. Nie należy zniechęcać się na wstępie, jeżeli flakon na jaki się zdecydowaliśmy jednak nie byl dobrym rozwiązaniem. Zadbany mężczyzna wie przecież, że odpowiednie perfumy to afrodyzjak, który idealnie sprawdzi się podczas gorących wakacji, które sprzyjają nowym znajomościom. Warto zadbać więc o to, aby był wyjątkowy i działał na zmysły.

JNY

Jakie funkcje w ludzkim organizmie pełni wyrostek robaczkowy?

wyrostek robaczkowy

Wyrostek robaczkowy to struktura znajdująca się w obrębie ludzkiego organizmu, która nie cieszy się dobrą sławą. Zwykle kojarzy się on z nagłymi wizytami w szpitalu spowodowanymi zapaleniem wyrostka i towarzyszącym infekcji silnym, trudnym do zniesienia bólem brzucha. Choć na temat wyrostka robaczkowego i jego przydatności krążą różne pogłoski, a niektóre z nich dotyczą całkowitej nieprzydatności wspomnianej struktury, wyrostek robaczkowy znajduje się w ciele człowieka nie bez powodu. Jak się okazuje, wyrostek robaczkowy pełni pewne istotne funkcje, tym samym mając realny wpływ na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu, a w szczególności układu odpornościowego.

Czym jest wyrostek robaczkowy?

Wyrostek robaczkowy, potocznie określany niekiedy mianem „ślepej kiszki”, to nic innego jak struktura zlokalizowana w obrębie jamy brzusznej, która jest uwypukleniem kątnicy będącej elementem jelita grubego. Zwykle mierzy od ok. 8 do 10 cm, rzadko rosnąc ponad wskazane wymiary. Kształtem może przypominać małego robaczka, czego dowodem jest powszechnie funkcjonująca nazwa. Co warto dodać, wyrostek robaczkowy znajdziemy nie tylko u ludzi. Mają go również niektóre ssaki, na przykład koale czy dziobaki.

Funkcje „ślepej kiszki” w organizmie człowieka

Wyrostek robaczkowy był niegdyś uważany za narząd szczątkowy, to znaczy taki, który występuje w uproszczonej formie, porównując do innych organizmów, a w szczególności przodków danego gatunku. Obecne badania wskazują jednak, iż „ślepa kiszka” znajduje się na swoim miejscu nie bez powodu, a wycinanie jej jeszcze w dzieciństwie (co było niegdyś praktykowane na przykład w Stanach Zjednoczonych), może prowadzić do pewnego osłabienia niektórych naturalnych mechanizmów odpornościowych. Badania opublikowane w 2009 zmieniły postrzeganie wyrostka robaczkowego przez naukowców, w tym medyków. Uczeni z Uniwersytetu Duke’a w Karolinie Północnej wykazali zależność między wyrostkiem robaczkowym a układem odpornościowym. Badacze sądzą bowiem, że „ślepa kiszka” stanowi naturalne miejsce w ciele człowieka do kumulowania tak zwanych „dobrych” bakterii wspierających naszą odporność. Co więcej, naukowcy przekonują, że wyrostek robaczkowy jest wyściełany tkanką limfatyczną. Oznacza to, że jest w stanie generować limfocyty, czyli białe krwinki, będące swoistymi żołnierzami organizmu chroniącymi nas przed niebezpiecznymi patogenami, w tym wirusami czy bakteriami.

Cichy sprzymierzeniec

Warto wspomnieć, iż według dostępnych źródeł nie obserwuje się znacznego pogorszenia stanu zdrowia pacjentów, którzy z powodu infekcji musieli przejść zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego. Oznacza to, że, choć wyrostek robaczkowy jest naszym cichym sprzymierzeńcem i sprzyja budowaniu naturalnej odporności organizmu, nie należy łączyć jego braku ze stanem, który mógłby bezpośrednio narazić zdrowie pacjenta. Nie zmienia to oczywiście faktu, iż „ślepa kiszka” wspomaga ciało w walce z intruzami takimi jak bakterie i wirusy, a także chroni organizm przed ponownym atakiem patogenów.

NNI

Kobieta w oknie – thriller w Netflix

kobieta w oknie

Dobry thriller jest dla niektórych niczym balsam dla duszy.  Odrywa myśli od problemów dnia codziennego, wciąga i pozwala zapomnieć o otaczającym świecie. Naprawdę dobry film z tego gatunku zmusza mózg do działania, i daje powody do rozmyślań na przynajmniej kilka kolejnych dni. „Kobieta w oknie” – czyli thrillerowa nowość od Netflixa. Czy warto? 

O czym to jest?

Netflixowe hity można albo kochać albo nienawidzić. Z pewnością jednak duża ilość wielbicieli filmowych doznań znajdzie materiały odpowiadające indywidualnym oczekiwaniom i preferencjom. Niedawno w ofercie pojawiło się coś dla fanów thrillerów, czyli film „Kobieta w oknie”. Agorafobia to lęk przed przebywaniem w otwartej przestrzeni, ale także miejscami publicznymi i skupiskami ludzi. Cierpiąca na nią pani psycholog to główna postać w filmie, która w pewnym momencie zaczyna szpiegować swoich sąsiadów. Wydaje się to dziwne, jednak powód jest logiczny. Nagle bowiem zaprzyjaźniona sąsiadka bohaterki znika, a o braku przypadku świadczą określone wydarzenia, które budują napięcie. Dodatkowo scena brutalnej zbrodni, której świadkiem jest główna bohaterka sprawia, że cała akcja robi się naprawdę ciekawa. Opisane wydarzenia to nie jedyny powód do zmartwień głównej bohaterki. Funkcjonowania nie ułatwia jej fakt, że straciła rodzin i pracę. To naprawdę potężna lawina negatywnych emocji i strachu. Czy może być jeszcze gorzej? Historia przedstawiona w filmie pokazuje, że tak.

Kobieta w oknie – garść informacji

Film trwa nieco ponad półtorej godziny. Obsada jest iście gwiazdorska: Julianne Moore, Gary Oldman, Amy Adams czy Anthony Mackie to tylko niektóre znane nazwiska, które wystąpiły w tym thrillerze. Zdjęcia do filmu zostały nakręcone w Nowym Jorku. Muzyka, montaż i reżyseria to kwestie, które zdecydowanie zasługują na pochwałę w tej realizacji. Ostatnie pół godziny filmu to prawdziwe napięcie dla widza, które uwielbia czuć każdy fan thrillerów.

Dla fanów wrażeń książkowych, na pewno dobrą informacją okaże się fakt, iż pierwowzorem do powstania filmu była właśnie książka. Jej autorem jest Daniel Mallory, a książka nosi ten sam tytuł co film. Z pewnością warto sięgnąć po tę pozycję, ponieważ w wielu krajach stała się bestsellerem. Książka zawiera więcej ciekawych wątków, których zabrakło w filmie.

Czy to dobry thriller

Każdy ma inny gust, jednak fani thrillerów z pewnością są wymagający. Film może powodować uczucie zawiedzenia wielu z nich, jednak z pewnością warto go obejrzeć. Akcja wciąga, jednak nie tak bardzo jak inne znane tytuły. Jeśli film nie spełni oczekiwań, dobrym pomysłem okaże się przeczytanie książki o tym samym tytule. Moc wyobraźni i ciekawe wątki, których nie ma w filmie sprawią, że doznania będą zupełnie inne. Kobietę w oknie warto obejrzeć choćby dla aktorów i ich świetnej gry. Kluczową myślą w czasie oglądania filmu wydaje się to, czy główna bohaterka faktycznie widziała coś w oknie sąsiadów, czy może jednak ma urojenia. Chcesz się przekonać i rozwiązać zagadkę? Koniecznie obejrzyj thriller „Kobieta w oknie”.

SZA

Sposoby na opadającą powiekę

opadająca powieka

Opadające powieki sprawiają, że osoba borykająca się z tym problemem często wygląda na senną oraz smutną. Wpływ na wygląd powiek ma genetyka, wiek oraz choroby. Problem ten wpływa nie tylko na wygląd twarzy, ale także ma znaczenie zdrowotne. Opadająca powieka może przyczyniać się do zaburzenia pola widzenia. Na szczęście istnieją sposoby na poradzenie sobie z tym kłopotem.

Ćwiczenia na opadającą powiekę

Pierwszym ze sposobów na pozbycie się opadającej powieki są ćwiczenia. Jest to najtańszy sposób na poprawę wyglądu okolicy oczu. Wraz z wiekiem skórze zaczyna brakować kolagenu, staje się ona mniej elastyczna i jędrna. Stosując ćwiczenia, możemy wzmocnić mięśnie, a także ujędrnić i odżywić skórę. Ważne jest jednak, aby wykonywać je regularnie, gdyż tylko systematyczność da efekty.
Jedno z ćwiczeń polega na otwarciu szeroko oczu, nie marszcząc czoła. Należy przez kilka sekund trzymać szeroko otwarte oczy, a następnie powoli zamknąć oczy. Ćwiczenie powtarzamy pięć razy. W internecie znajduje się wiele filmików, na których zaprezentowane jest jak poprawnie wykonywać ćwiczenia.

Kosmetyki na opadającą powiekę

Oprócz ćwiczeń ważne jest stosowanie kosmetyków z dobrym składem. Połączenie ćwiczeń wraz z odpowiednimi kosmetykami mogą dać naprawdę zadowalające efekty. Ważne jest odpowiednie nawilżenie skóry powiek. Krem powinien być odpowiednio dobrany do wieku oraz rodzaju skóry. Uwagę należy zwrócić na to, w jaki sposób nakładany jest krem w okolicy oczu. Nakładanie kosmetyku powinno rozpocząć się od wewnętrznego kącika, delikatnie wklepując krem, przenosimy się w stronę górnej powieki. Krem rozprowadzamy dookoła oka, kierując się do wewnętrznego kącika oka.
Promienie słoneczne również negatywnie wpływają na stan powiek. Dlatego konieczne jest używanie każdego dnia kremu z filtrem, a także unikanie zbyt długiego przebywania na słońcu.

Zabieg na opadającą powiekę

Pozbycie się problemu opadającej powieki nie zawsze udaje się rozwiązać naturalnymi sposobami. Zdarza się, iż konieczne jest poddanie się zabiegowi korekty powiek, nie tylko ze względów estetycznych, ale również zdrowotnych. Opadające powieki mogą sprawiać problem podczas wykonywania codziennych czynności. Istnieje kilka rodzajów zabiegu na opadające powieki. Jedną z metod jest bleforoplastyka, polega na wycięciu nadmiaru skóry. Metoda ta daje długotrwałe efekty. Zaletą jest to, iż blizny nie są widoczne. Po zabiegu nie jest konieczna długa rekonwalescencja. Kolejne z metod to: uniesienie brwi za pomocą nici liftingujących, czy bezinwazyjne obkurczanie tkanek. Przy wyborze metody potrzebna jest jednak wizyta u lekarza, który ustali czy nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych oraz pomoże wybrać najlepszy rodzaj zabiegu.

Istnieje wiele sposobów na rozwiązanie problemu opadającej powieki. Możemy spróbować, stosując ćwiczenia czy używając odpowiednich kosmetyków. Jeśli jednak metody te zawodzą, a problem się pogłębia, warto udać się do eksperta. Specjalista będzie szukać odpowiedniego rozwiązania, które nie będzie miało negatywnego wpływu na zdrowie.

NPA

Zestawienie najgłośniejszych, najbardziej kontrowersyjnych filmów ostatnich 5 lat

taśma filmowa

Filmy potęgą są i basta! Mogą wpływać na nasze przekonania, kształtować naszą moralność i wymuszać nasze zachowania. Z tego powodu, kiedy wprowadzają kontrowersyjne i skandalizujące tematy, wielu ludzi zaczyna je badać czy nie stanowią zagrożenia dla społeczeństwa. Niektóre kontrowersyjne filmy mają na celu jedynie zszokowanie, inne wykorzystują przestarzałe, bigoteryjne przekonania, a jeszcze inne je kwestionują. Są też takie, które robią to wszystko, a są też inne, które stają się skandalizujące i kontrowersyjne spoza filmowych powodów.

Wprawdzie przez ostatnie 5 lat powstało mnóstwo tego typu filmów i trudno wybrać faworytów, dlatego kluczem wyboru nie będą konkretne tytuły, a lata. Jakie są tego korzyści? Więcej filmów, czyli więcej oglądania, więcej do oceniania i więcej tematów do przemyśleń. Oby tylko nikogo nie rozbolała głowa. A co jeśli tak się stanie? „Uciąć głowę” – powiedziałaby „Królowa z Alicji w krainie czarów”. Bezapelacyjnie do samego końca. A bandyta z Velen, to nawet by do niej nasikał. Wiedźmin Geralt to potwierdzi.

2016

Uff, jaki to piękny rok. Dlaczego? Bo nie trzeba wspominać „50 twarzy Greya”, co też właśnie uczyniliśmy. Ups. Piłka, kiłka, mogiłka. Mało czasu, krucabomba, ale powstało kilka interesujących tytułów, które były skandalizujące, ale czy skandaliczne? I czy dość głośne, aby stałe się najgłośniejsze?

W 1915 r. powstał film „Narodziny narodu”. Reżyserowi zarzucano rasistowskie poglądy, sympatyzowanie z Ku Klux Klanem oraz przedstawianie Murzynów (ojej, czy to określenie nie jest zbyt kontrowersyjne?) w negatywnym świetle. W 2016 roku natomiast Nate Parker stworzył film o tym samym tytule. Ba, sam napisał do niego scenariusz, wyprodukował i zagrał główną rolę. W dodatku był to jego debiut reżyserski. Na festiwalu w Sundance film otrzymał główną nagrodę jury i nagrodę publiczności. „Narodziny narodu” wzbudziły kontrowersje nie bezpośrednio z filmowych powodów, np. pod względem dyskryminacji czy rasistowskich.

Parker umieścił w filmie fikcyjną scenę gwałtu, która wywołała burzę medialną, gdy ujawniono, że sam Parker został uniewinniony od zarzutu gwałtu jako student college’u w Penn State. Domniemana ofiara popełniła później samobójstwo, a siostra ofiary wypowiedziała się przeciwko przemocy w filmie jako „przerażającej i perwersyjnej”. No, ładnie nam się pan przedstawił przed milionami widzów, panie Parkerze.

Summa summarum to kontrowersje obyczajowe, ale rok byłby stracony, gdyby nie było w filmach tych bardziej dotyczących ras i nacji. Bezapelacyjnie. I nazbierała się całkiem spora gromadka. „Doktor Strange” Scotta Derricksona? Serio? Przedwieczny to Tybetańczyk z komiksu „Dr Strange”, ale w filmie rolę tę odgrywa brytyjska aktorka Tilda Swinton o dość specyficznej urodzie. Filmowi zarzucono whitewashing, czyli obsadzenie aktorów w rolach nie posiadających cech etnicznych postaci, które grają.

Wprawdzie scenarzyści i nawet dyrektor Marvel Studio, Kevin Feige, próbowali wyjaśniać, że było to zamierzone i przemyślane działanie, bo przedwieczni są rasowym stereotypem i raczej określeniem istot, to jednak sam reżyser pokajał się przed publicznością, stwierdzając, że był to zły wybór. – Azjaci są wybielani i stereotypowi w amerykańskim kinie od ponad wieku. Ludzie powinni być szaleni albo nic nie ulegnie zmianie. To, co zrobiłem, było mniejszym złem lub dwoma, ale wciąż było to zło – powiedział. Trudno odmówić mu logiki, nie? Zły reżyser, zły! Wracaj do budy!

Jezusie Nazareński, to jeszcze rok 2016, a tyle byłoby do omówienia – „Neonowy demon” Nicholasa Windinga Refna, „Nina” Cynthii Mort, „Bogowie Egiptu” Alexa Proyasa, gdzie nie grają żadni Egipcjanie. Żeby było śmieszniej, to w Chinach Chińczycy mieli zastrzeżenia, że główną rolę w „Wielkim murze” gra Mat Damon, który ratuje Państwo Środka. Biały, który ratuje Chiny. I to jest, kurde, skandal.

2017

Co roku filmy wywołują zamieszanie. Taki mamy klimat. W tym także pojawiło się wiele kontrowersji, których ludzi z jakichś powodów wzburzyło. Kto kogo obraził? Kto się poczuł dotknięty?

Zestawienie najgłośniejszych, najbardziej kontrowersyjnych filmów tego roku może otwierać „Matka!” Darrena Aronofsky’ego, ale to nie powinno dziwić, bo mowa o reżyserze „Requiem dla snu” i „Czarnego łabędzia”. Poza tym tematy religijne są zawsze drażliwe. „Mother!” to opowieść o pewnych mitach biblijnych w nowoczesnym, ale surrealistycznym kontekście. Dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami była sobie chatka, a w niej żyli szczęśliwie żona i mąż. Potem przybywają goście i cały misterny plan idzie, no wiadomo gdzie.

W domu wybucha przemoc. W jednej ze scen zostaje zamordowane i zkanibalizowane niemowlę. Jennifer Lawrence – często jest wstrząśnięta i zmieszana oraz wielokrotnie pokazywana, jak jest bita i kopana – przechodzi poważną traumę, zanim na końcu wyrwie dziecku serce. Aronofsky dążył do wyższego celu, ale wielu widzów postrzegało przemoc jako zbyt ekstremalną. Krytycy nie tyle przejmowali się przemocą, co jej bezcelowością. Czy Aronofsky kpi z Boga, czy z procesu twórczego, czy też z czegoś zupełnie innego? Plakat do filmu przedstawiający posiniaczoną twarz Lawrence’a był powszechnie krytykowany za stosowanie przemocy wobec kobiet w celu promowania filmu.

W tym roku powstał też „I Love You Daddy” Louisa CK. Filmowe dzieło było jednym z bardziej kontrowersyjnych filmów na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto ze względu na historię, w której 17-letnia dziewczyna (Chloe Grace Moretz) rozpoczyna związek ze znacznie starszym reżyserem (John Malkovich), który został oskarżony przez media o bycie pedofilem. Różnica wieku, która stanowi sedno historii początkowo nie zwracała takiej uwagi , jednak sytuacja się odwróciła po tym, jak Louis CK przyznał się do ekscesów seksualnych, które obejmowały mi.n. masturbację przed koleżankami z showbiznesu.

W rezultacie dystrybutor wycofał film z premiery zaledwie tydzień przed jego debiutem. „I Love You Daddy” nigdy nie doczekał się kinowej ani transmisji strumieniowej. Wprawdzie początkowo CK odpierał zarzuty, w końcu przyznał się do zachowania i wyraził skruchę. – „Nigdy nie pokazałem kobiecie mojego penisa bez uprzedniego zapytania. Władza, jaką miałem nad tymi kobietami, polega na tym, że mnie podziwiały. I dzierżyłem tę moc nieodpowiedzialnie – powiedział C.K. The Washington Post. Oczywiście, że się pokajał, ale może skoro one na to przyzwalały? Of course, but maybe.

Skoro mowa o kontrowersaliach seksualnych to „Jeepers Creepers 3” również wpisuje się w ten trend. Film wzbudził kontrowersje tylko dlatego, że wyreżyserował go Victor Salva, który został skazany w 1988 roku za molestowanie seksualne 12-letniej gwiazdy swojego filmu „Clownhouse”. Salva nagrał sexwideo i został również skazany za posiadanie komercyjnych kaset wideo i magazynów zawierających pornografię dziecięcą. To, że Salva byłby w stanie wyreżyserować i wypuścić nowy film, wywołało reakcję, tym bardziej, że Salva wspomniał o molestowaniu w swoim scenariuszu filmowym.

Skoro była mowa o „wybielaniu” to i „Ghost in the Shell” też ma coś na sumieniu. Paramount Pictures wiązało ogromne nadzieje z remake’em filmu „Ghost in the Shell” Ruperta Sandersa, ale produkcja warta 110 milionów dolarów została „zbombardowana” po „wybielającej kontrowersji” z udziałem Scarlett Johansson. Aktorka została obsadzona w roli głównej Motoko Kusanagi, która jest tradycyjnie animowana jako Japonka zarówno w serii mangi, na której oparty jest film, jak i w anime z 1995 roku. Johansson i twórcy filmu starali się, aby decyzja dotycząca obsady była uzasadniona, ponieważ postać Johannson jest cyborgiem, a zatem nie należy do określonej grupy etnicznej. Była to kiepska wymówka dla tego, co stało się jednym z najbardziej wyrazistych przykładów wybielania Hollywood w ostatniej dekadzie. Obsada Johanssona sprawiła, że dyskusja na temat wybielania znalazła się na pierwszym planie, a publiczność dostała gorączki. Białej, oczywiście. Ból głowy niewiele dał, bo to samo zrobiono z „Death Note”.

Wprawdzie można by skończyć ten rok, bo jest jeszcze kilka tytułów, które wywoływały kontrowersje, m.in. „Ogary miłości”„Na pokuszenie”„Split” czy nawet „To”, ale warto zatrzymać się przy „Pięknej i Bestii”. Wprawdzie to burza w szklance wody, ale skoro po raz pierwszy w takiej produkcji pojawia się postać homoseksualna, to nie może być inaczej. Gdy reżyser Bill Condon niewinnie wspomniał w jednym z wywiadów, że w filmie był „moment gejowski” (kiedy LeFou walczył ze Stanleyem), ugrupowania religijne dostały szewskiej pasji, ze względu na taką zmianę. Prezes „Gay & Lesbian Alliance Against Defamation (GLAAD) Sarah Kate Ellis pochwaliła tę decyzję. – To mały moment w filmie, ale jest to ogromny krok naprzód dla przemysłu filmowego – powiedziała mediom. – Zdania na ten temat są jak tyłki. Podzielone – stwierdziłby Harry Callahan.

2018

Po niektórych filmach zawsze pojawiają się kontrowersje. To pewne jak podatki. Może to działać na korzyść lub niekorzyść, zrujnować film lub wynieść go na piedestał. Wybielanie stało się tak częste, że w zasadzie przestało już budzić kontrowersje („Annihilation”). Ten rok nie jest inny, ale wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA miał też swoje odbicie w przemyśle filmowym.

Tony patriotyczne są zawsze delikatne u Amerykanów i nie inaczej było z „Pierwszym człowiekiem”. Reżyser Damien Chazelle zrezygnował z flagi, którą zostawił Neil Armstrong na Księżycu. Chazelle chciał skupić się na szczegółach, które nie były znane, stąd taka a nie inna decyzja. Patrioci byli zdegustowani, że amerykańskie gwiazdy i barwy nie łopoczą na Księżycu. A taki byłby ładny, amerykański.

Rok bez wątków o dyskryminacji rasowej jest rokiem straconym, dlatego Spike Lee wyreżyserował „Czarne bractwo. BlacKkKlansman”, starając się wyjaśnić, jak niewiele zmieniła się Ameryka od lat 70., kiedy akcja toczy się na planie. Historia opowiada o czarnym funkcjonariuszu policji, który infiltruje Ku Klux Klan w Kolorado, podszywając się pod białego rekruta.

W tym filmie, gdy u władzy był Donald Trump wszystko w tym kontekście było kontrowersyjne – od tytułu, przez plakat, po historię, która wszystko zatacza koło. Sam reżyser też dolewał benzyny do ognia w wywiadach i w jednej ze scen w filmie, gdzie jeden z przywódców KKK David Duke pojawiają się na wiecu białych nacjonalistów w Charlottesville – gdzie naprawdę doszło do tragedii po tym jak James Alex Fields Jr celowo wjechał swoim samochodem w tłum ludzi- w stanie Wirginia w 2017 roku.

Wśród tytułów kontrowersyjnych i dość głośnych można też znaleźć „Dom, który zbudował Jack” Larsa von Triera. Dzieło wywołało wiele protestów na światowej premierze festiwalu w Cannes. Chociaż wielu krytyków po latach zaprzeczy temu faktowi, to początkowo „Jacka” określano jako najbardziej kontrowersyjny film 2018 roku. Ale film o seryjnym zabójcy nie może nie być kontrowersyjny, nie? Szczególnie, gdy gra go Matt Dillon. To tak, jakby masturbować się ręką bez kciuka. W jednej ze scen główny bohater wyjeżdża na polowanie z kobietą i jej dziećmi. Tyle, że zwierzyną są nie jelenie i sarenki, a właśnie dwóch małoletnich chłopców i kobieta. Dodajmy do tego akty przemocy popełnione na kobietach (jednej obcina pierś) oraz obcięcie nóg kaczce. PETA wyjaśniała, że zostało to zrobione rekwizytem, a nie prawdziwym zwierzęciem.

Panie reżyserze, panie reżyserze, ten piesek będzie dobry do spalenia, żeby leżeć spalony w chacie?! Jak to ten piesek spalony? No, uśpi się go, opali trochę, i położy do ujęcia w spalonej chacie. Spierpapier, bo ciebie zaraz uśpię, każę uśpić, opalić i położyć do ujęcia. Wszyscy wielcy humaniści, kurde jego mać, a skąd ja wezmę spalonego psa? Swojego mam spalić?

Wśród nieco mniejszych kontrowersji znalazł się także „The Predator” Shane’a Blacka. Film dość nieoczekiwanie zasłużył na to miano, kiedy aktorka Olivia Munn wystąpiła tuż przed premierą filmu, aby ujawnić, że Black pozwolił swojemu przyjacielowi Stevenowi Wilderowi Striegelowi zagrać niewielką rolę, mimo wiedzy, że Striegel jest zarejestrowanym przestępcą seksualnym. Striegel przyznał się do „zwabienia nieletniej przez komputer” w 2010 roku po próbie nawiązania internetowego związku z 14-letnią dziewczynką. Munn upubliczniła historię Striegela i zamieniła premierę „Predatora” w medialny cyrk. Pomimo historii Striegela jako przestępcy seksualnego, Black obsadził go w małych rolach w „The Nice Guys”, „Iron Man 3” i „The Predator”. I o to chodzi, trzeba kolekcjonować mocne wrażenia.

2019

– Uff, jeszcze 2 lata – pomyślałby Steven Wilder Striegel swego czasu. W zasadzie to kolejny rok, gdy Netflix jest tak strasznie ekspansywny w swoich produkcjach, że strach się bać, aby zajrzeć do lodówki. Bo można się udławić „poprawnością społeczno-rasowo-obyczajową”. Tą z rodzaju tych nachalnych. W każdym razie nie grzebmy w śmietniku i zajmijmy się długometrażowym mainstreamem.

„Polowanie”(„The Hunt”) Craiga Zobela został wycofany z kinowej premiery przez Universal z powodu dwóch odrębnych kontrowersji. Po pierwsze kampania promocyjna filmu musiała zostać zawieszona przez studio po masowych strzelaninach w Dayton w Ohio i El Paso w Teksasie. W następstwie masowej przemocy wielu krytyków zastanawiało się czy „Polowanie” może mieć negatywny wpływ ze względu na przemoc z użyciem broni palnej.

Druga kontrowersja dotyczyła fabuły filmu, którą zwiastun przedstawił jako bitwę między „elitami” a niczego nie podejrzewającymi Amerykanami, którzy są uprowadzani i na których się poluje jak na zwierzęta. Ta kontrowersja stała się ogólnokrajową burzą po tym, jak „The Hollywood Reporter” ujawnił, że scenariusz określa ściganych jako „żałosnych”, słowa, którego Hillary Clinton niesławnie używała do opisania zwolenników Trumpa. Konserwatyści zaatakowali „Polowanie”, a Donald Trump nawet przemówił i nazwał film „bardzo niebezpiecznym dla kraju”. Tak, to ten, który przed wyborami prezydenckimi powiedział, że „Skoro Hillary nie potrafi zaspokoić męża, to jakim cudem zaspokoi Amerykę?”.

W przypadku „Jokera” można by zapytać czy w tej dekadzie nie było bardziej kontrowersyjnego filmu. Komiksowy dramat zrewidowany przez Todda Phillipsa i Joaquina Phoenixa zwrócił uwagę, zdobywając Złotego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji, a potem przetrwał wielomiesięczne kontrowersje dotyczące przedstawienia postaci Jokera i przemocy. Podczas gdy Phillips utrzymywał, że pokazanie krwawych konsekwencji przemocy jest ważne – zasugerował, że filmy PEGI-13 wyrządzają więcej szkód, pokazując bezkrwawe masakry – wielu krytyków zastanawiało się, czy „Joker” zachęciłby widzów do samodzielnego popełniania aktów przemocy. Niektórzy potępili „Jokera” jako nieodpowiedzialnego ze względu na sposób, w jaki wzbudza on współczucie dla głównego bohatera. Jeden pokaz filmu w Los Angeles został odwołany w weekend z powodu uzasadnionego zagrożenia. Ostatecznie „Joker” przezwyciężył obawy przed premierą i zarobił ponad 1 miliard dolarów w światowych kasach.

Natomiast w tym roku ma ciąg dalszy filmu, którego pierwsza część ukazała się 2 lata wcześniej. „Mektoub. Moja miłość” Abdellatifa Kechiche’a to kolejne odważne dzieło po „Życiu Adeli”. Obie części „Mektoub” wywołały kontrowersje dotyczące męskiego spojrzenia, który skłonił aktorki do zamieszczenia określonych ujęć ich ciał. Podobnie jak „Życie Adeli”, „Mektoub” przedstawił kilka scen seksualnych – jedna scena seksu oralnego trwa prawie 15 minut – i nie wszystkie z nich zostały rzekomo wykonane za zgodą. Aktorzy mieli wykonywać też niesymulowane sceny seksu, będąc pod wpływem alkoholu. Żaden z filmów „Mektoub” nie został wydany w USA.

„Podsumowaniem” roku mógłby być „Midsommar”, tylko dlaczego noc świętojańska do jasnej cholery odbywa się w czerwcu, a nie pod koniec roku!? Kontrowersje wokół filmu dotyczyły lekceważenia szwedzkiej kultury, zmieniając tradycje szwedzkiej Sobótki w coś przerażającego dla amerykańskich widzów. Ze strony szwedzkiej pojawiły się opinie, że film utrudniłby turystykę. Inni zarzucali, że horrory nie mają mocy oddzielania faktów od fikcji ani przekształcania rodzinnego festiwalu w kultowy rytuał. Reżyser Ari Aster żartobliwie nazwał film „Czarnoksiężnikiem z krainy Oz dla zboczeńców”, ale dla niektórych ludzi to nie był żart.

2020

Grande finale. Była mowa o Netflixie? Nie nazywajmy szamba perfumerią. Bez wątpienia najbardziej kontrowersyjny film roku to „Gwiazdeczki” („Cuties”). który wywołał medialne oburzenie. Francuski film opowiada o młodszej córce senegalskich imigrantów, która dorastając na przedmieściach Paryża, usiłuje znaleźć swoje miejsce. Ale zawiera sceny sugestywnie tańczących dziewcząt w małych strojach, a wielu oskarżyło film o seksualizację nieletnich. – Widok kręcących się ciał preteen ma na celu zaszokowanie dojrzałych widzów do kontemplacji dzisiejszego zniszczenia niewinności – pisała krytyk Fionnuala Halligan w „Screen Daily”. Może i film został źle zrozumiany, ale to, jak został zaprezentowany publiczności, nie pomogło. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę? Netflix ma swoje chamskie metody i jak państwo widzą skuteczne.

PKU

Co dalej z grą Cyberpunk 2077 i planami na przyszłość CD Projekt Red?

tło Cyberpunk 2077

CD Projekt Red zmienia sposób tworzenia gier po katastrofalnej premierze Cyberpunka 2077. Studio ogłosiło także swoje plany i strategię zmian odnośnie produkcji gier.

Cyberpunk 2077 został wydany w grudniu 2020 roku i miał być największym sukcesem firmy. Po ogromnym powodzeniu Wiedźmina 3: Dziki Gon oczekiwania co do cyberpunkowej gry RPG studia były wysokie, zwłaszcza po pełnych akcji zwiastunach pokazanych przed premierą gry. Grę firmował m.in. Keanu Reeves. Ale gra, wydana po wielu opóźnieniach i raportowanym sześciodniowym tygodniu pracy dla programistów przed premierą, była pełna błędów i problemów z wydajnością, szczególnie na starszych konsolach. Spowodowało to, że Sony zdecydowało się usunąć Cyberpunka 2077 z PlayStation Store i zaoferowało zwrot pieniędzy kupującym.

Czy Cyberpunk 2077 w ogóle wróci do PlayStation Store?

Nie sprawdziły się także zapowiedzi polskiego studia, które informowało, że to tymczasowy problem, a gra wkrótce miała wrócić do sklepu. Po prawie pół roku nadal to nie nastąpiło. Japoński potentat uważa, że gra jest niezdatna do używania ze względu na poważne błędy techniczne oraz działanie fizyki świata, które sięgają samego silnika. Sony wyznaczyło konkretne kryteria techniczne, które miały zostać spełnione przez CD Projekt Red. Po ich wykonaniu gra miałaby wrócić. CD Projekt nie ujawnił szczegółów kryteriów.

Cyberpunk 2077, czyli reanimacyjny trup

Pod koniec marca 2021 roku CD Projekt wydał nowy zestaw poprawek oznaczony wersją 1.2. To 30 GB zawartości na PC i 40 GB na konsole. W sumie ponad 500 poprawek naprawiających większe i mniejsze błędy rozgrywki, zadań oraz świata gry. Giełda Papierów Wartościowych zareagowała na ten fakt lekkimi wzrostami akcji polskiej spółki.

Niestety statystyki są druzgoczące dla Cyberpunka 2077. Średnia grywalność na PC w lutym wynosiła średnio ok. 25 tysięcy grających, w marcu i kwietniu nastąpił spadek do 13 tysięcy, a do połowy maja gra średnio ok. 10 tysięcy ludzi. Dla porównania są to statystyki słabsze niż 6-letni Wiedźmin 3: Dziki Gon, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące. Wprawdzie średnia graczy w lutym wynosiła 18 tysięcy, to jednak w marcu było to 15 tysięcy, a w kwietniu niecałe 19 tysięcy.

Podobne, ale wciąż lepsze statystyki, mają też np. Fallout 4 (2015) i The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition (2016). Wniosek może być zaskakujący, bo okazuje się, że gry sprzed 5-6 lat angażują mocniej niż nowa sprzed kilku miesięcy. Warto dodać, że Cyberpunk 2077 osiągnął jedną z najwyższych statystyk odnośnie jednocześnie grających – 830 tysięcy. Teraz szczytowa statystyka jednocześnie grających oscyluje na poziomie niecałych 20 tysięcy graczy.

Cyberpunk 2077 i nowe DLC

W ogłoszonych w marcu Ramach Strategii Rozwoju CD Projekt poinformował, co dalej z Cyberpunkiem 2077. Priorytetem dla studia będzie ciągłe ulepszanie gry za sprawą aktualizacji i poprawek. – Stan Cyberpunka 2077 na premię odbiegał od przyjętych przez nas standardów jakości i zobowiązaliśmy się do poprawy w przyszłości – zapowiedział Adam Kiciński, prezes CD Projekt Red.

Naprawa to jedno, ale trwają również prace nad darmowymi DLC. Gdy jakość gry osiągnie wspomniany standard, polskie studio ma skupić się na pracach umożliwiających aktualizację gry na nową generację konsol. Możliwe, że wtedy Cyberpunk 2077 wróci do PlayStation Store. Oby tak się stało, bo gracze już okrzyknęli grę pieszczotliwie ją nazywając Cybertrash.

Plany na przyszłość CD Projekt Red

Polskie studio ma przejść plan restrukturyzacji. Poinformowali o nim w Ramach Strategii Rozwoju prezes oraz Piotr Nielubowicz – wiceprezes Zarządu ds. finansowych oraz Michał Nowakowski – jeden z członków Zarządu spółki. Zmiany będą dotyczyły wielu poziomów – zarówno sposobów pracy jak i struktury studia oraz zespołów, marketingu i komunikacji z graczami.

Jedną z głównych zmian ma być zmiana sposobu opracowywania własnego silnika gry REDengine, co może poprawić wydajność przyszłych gier. Silnik zostanie ulepszony i scentralizowany w ten sposób, aby kilka zespołów mogło pracować jednocześnie. Dzięki temu studio będzie pracować nad kilkoma grami AAA od 2022 roku. Dotychczasowy model pracy polegał na sekwencyjnym tworzeniu poszczególnych gier od początku do końca. Po zakończaniu prac nad jedną, rozpoczynano prace nad następną. Teraz ma być to model równoległy, który stosuje wiele zagranicznych wydawców, np. Bethesda.

Teoretycznie zmiany te mogą zapobiec problemom w przyszłych grach, w których gry działają znacznie gorzej na starszych konsolach, jak wiele osób doświadczyło tego w Cyberpunku 2077. Zwiększenie możliwości w produkcji gier mają pomóc nowe zespoły pracowników. CD Projekt ogłosił m.in., że kanadyjskie studio wydawnicze Digital Scapes przejdzie definitywnie pod polskie skrzydła.

DNA singleplayer ma zostać zachowane

Pomimo skupienia się na grach jednoosobowych, CD Projekt Red planuje poszerzyć możliwości swoich gier online. Studio jednak nie sprecyzowało, jakie mogą to być funkcje. Wprawdzie polski wydawca planował uruchomić tryb multiplayer w Cyberpunku 2077, ale zrezygnowano z tego pomysłu. Technologie online mają być integralną częścią przyszłych gier. I nie będą to tylko tytuły na PC i konsole. Obecnie trwają prace Spokko – zespołu deweloporskiego przynależnego do grypy CD Projekt – nad grą free-to-play na urządzenia mobline Witcher: Monster Slayer w uniwersum Wiedźmina. – W tej chwili testowa wersja gry jest dostępna na iOS i Androida w wybranych regionach i wielkimi krokami zbliżamy się do dnia wielkiej premiery. Spodziewamy się, że nastąpi to w 2021 r. – zapowiedział Michał Nowakowski. W drugiej połowie 2021 r. pojawi się także również aktualizacja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na konsole nowej generacji.

Zmiany, zmiany, zmiany

Wieloletnia kampania promocyjna Cyberpunk 2077 mogła przynieść odwrotny skutek niż było to planowane, stąd zapewne CD Projekt Red ogłosił zmianę sposobu, w jaki będzie promował swoje przyszłe gry. Kampanie marketingowe będą znacznie krótsze, a treści promocyjne pojawią się bliżej faktycznego wydania danej gry, prezentując jej działanie na wszystkich obsługiwanych platformach sprzętowych. Firma zobowiązała się także do corocznego publikowania podsumowań.

Ma to tym większe znaczenie, że obecnie spółka CD Projekt Red notuje jedne z najniższych cen akcji w historii. Przed premierą Cyberpunka 2077 ceny osiągnęły rekordowe wartości ponad 430 zł. Od grudnia jednak notują drastyczne spadki do tego stopnia, że w kwietniu i maju ich cena oscyluje na poziomie ok. 170 zł.

PKU