Co należy wiedzieć o Urban Exploration?

urbex
Urban Exploration to ciekawa pasja, pod warunkiem, że osoby które jej się oddają są świadome swoich ograniczeń i dojrzałe | fot.: stock.adobe.com

Urban exploration to inaczej miejska eksploracja, czyli zwiedzanie niedostępnych bądź też niewidocznych obiektów na terenie miasta. Amerykanie posługują się także terminem draining, od eksploracji kanałów. Moda ta spotyka coraz większe grono odbiorców.

Gdzie próbują dostać się miejscy eksploratorzy? 

Eksploratorzy dążą do tego, by wejść na teren opuszczonych budynków. Czasami są to też całkowicie opuszczone miasta tj. Czarnobyl, Prypeć. Eksploratorzy muszą mieć świadomość, że czeka na nich mnóstwo niebezpieczeństw, Często są to tereny skażone, nie brakuje tam azbestów, chemikaliów. Część eksploratorów to fotografowie, którzy przybywają na te obszary by wykonać ciekawe zdjęcia, np. jeśli chodzi o Prypeć jest to miejsce, gdzie zamieszkiwali pracownicy elektrowni w Czarnobylu, można powiedzieć, że miejsce to, ten ośrodek miejski stanowi skansen ostatnich lat czasów radzieckich. Eksploratorzy bardzo często starają się również dostać do czynnych budynków, które są niedostępne dla zwykłych ludzi, Strefy te w odróżnieniu od pierwszej kategorii mieszczą się w ośrodkach miejskich, które sprawnie działają, jednak po prostu obowiązuje tam zakaz wstępu. Trzecia grupa miejsc to katakumby, można je uświadczyć m.in. w Rzymie, Paryżu oraz w Neapolu. Podparyskie katakumby są obszerne a przez to ciekawe, dodatkowym atutem będzie fakt, że stoi za nimi wielowiekowa historia. Eksploratorzy zwiedzają ponadto tunele: tranzytowe i techniczne jak też kanały: ściekowe i burzowe. Australijczycy są wielkimi miłośnikami zwiedzania kanałów burzowych, tzw. draining ma zespół reguł do których należy się stosować, jedną z nich jest, że podczas deszczu nie należy kierować się do kanału. Eksploracja tuneli tranzytowych jest szczególnie niebezpieczna, ponadto obwarowana sankcjami karnymi, wysokimi grzywnami, przez co decyduje się na tę formę jedynie garstka eksploratorów. 

Warto przeczytać!  Czarownice i wampiry – gdzie w Polsce znajdziemy ich ślady?

Jakie zasady eksploracji miejskiej, jaki regulamin? 

Pomimo, że może się wydawać, że eksploratorzy łamią pewne zasady społecznie przyjęte, czasami też prawne, jednak kierują się swoim regulaminem. Miłośnicy urban exploration dążą do tego, żeby pasja, której się oddają kojarzona była dobrze. Co ważne, poza dobrym PR-em chodzi również o bezpieczeństwo miejsc, do których udają się eksploratorzy. Miłośnicy eksploracji nie informują opinii publicznej, kiedy zamierzają udać się w dane miejsce, gdyż wiedzą, że tym sposobem będą mogli sprowadzić wandali. Eksploratorzy zwiedzają dane lokacje, jednak nigdy nie pozwalają sobie na akty wandalizmu. Zasady te nie zostały ujęte w żadnym akcie prawnym, są po prostu propagowane wśród miłośników UE, na różnego rodzaju blogach, które grupują pasjonatów. Niejednokrotnie przebywanie na danych lokacjach związane jest z naginaniem prawa, czasami niestety dochodzi do wypadków śmiertelnych, warto mieć świadomość, że UE nie jest przeznaczone dla ludzi bardzo młodych, w tym dzieci, gdyż te narażone są na wypadki, czasami niestety śmiertelne. Niemniej jednak również w Polsce, spotyka się urban exploratorów, przed paru laty głośno było o grupie z Poznania, która weszła do klubu Angello. 

Warto przeczytać!  Początki przygody z aparatem cyfrowym – jakimi obiektywami oraz akcesoriami warto się zainteresować?

Urban Exploration to ciekawa pasja, pod warunkiem, że osoby które jej się oddają są świadome swoich ograniczeń i dojrzałe. Istnieje kilka kategorii miejsc, w które udają się pasjonaci eksploracji miejskiej, trend UE przybył również do Polski, gdzie również nie brakuje ciekawych miejsc, które warto eksplorować. 

KŚL