Krioprezerwacja, 3D bioprinting, usuwanie wadliwych genów, czyli kolejne, medyczne sposoby na „unieśmiertelnianie” człowieka

Kobieta cyborg z portem USB na szyi

Śmierć to naturalny proces biologiczny, zaprogramowany w naszym DNA od początku istnienia komórki. Nie mniej jednak ta fizjologia przeraża każdego żyjącego na świecie człowieka. Jedynie ludzie posiadają niesamowitą świadomość nieubłaganej śmierci własnego organizmu, strach przed jej przyjściem i rozpaczliwe poszukują metod na wieczne istnienie. Pomimo wszystko nauka nie jest w stanie zapewnić „złotego leku na nieśmiertelność” i zapewne długo jeszcze ludzkość będzie musiała czekać na przełom w tej sprawie, tym bardziej, że eksperymentowanie na człowieku jest kategorycznie niezgodne z etyką nauki. Aby zapobiec śmierci trzeba by było wejść do genetycznej kopalni DNA i usunąć gen ją programujący. Taki gen posiada prawie każda komórka organizmu, a więc sprawa dosyć trudna. Uczeni zatem postawili na coraz to lepsze techniki naprawy „zepsutych organów”, co pozwoli na dłuższą i lepszą jakość życia.

3D bioprinting

Od 1984 roku znano już wydruk 3D pod nazwą stereolitografia. Ostatnio jest o nim coraz głośniej, szczególnie w dziedzinie medycyny. W czym dokładnie taki wydruk mógłby pomóc chorym pacjentom? Drukarki 3D to urządzenia drukujące z imponującą precyzją co do odwzorowania przestrzennych kształtów. Bioprinting posiada dwie głowice i odwzorowuje naturalne struktury, nanosi komórki, ale nie tylko. Przeszło 10 lat temu dzięki tej technice został powiększony i wszczepiony pęcherz moczowy potrzebującemu pacjentowi. Zastosowanie okazało się niezwykle szerokie, bowiem stosuje się implanty tkanek kostnych do ubytków, produkuje się idealnie dopasowane urządzenia słuchowe, a nawet protezy. Inżynierzy i naukowcy nie poprzestają nad pracami, chcą stworzyć możliwość drukowania narządów. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest wydrukowanie, przez Organovo w Stanach Zjednoczonych, komórek wątroby.

Krioprezerwacja

O ile drukowanie narządów wzbudza emocje na pograniczu wielkiej nadziei i strachu przed tą metodą, o tyle krioprezerwacja to prawdziwy natłok zmieszanego ludzkiego przerażenia, szoku, nadziei i oburzenia. Głownie ze względu na to, że nie każdego będzie stać, aby zamrozić swoje ciało. Krioprezerwacja jest procesem zamrażania komórek do -196ºC, nie prowadząc do ich wyniszczenia, a jedynie hibernacji. Metoda ta znana jest w procesach przechowywania komórek jajowych albo nasienia. Ponad 50 lat temu pewien kalifornijski profesor psychologii poddał się hibernacji w nadziei, że za kilkanaście lat medycyna będzie w stanie uleczyć raka, z którym się zmagał. Obecnie metoda ta stała się luksusem dla bogatych, istnieją nawet specjalne firmy przechowujące zamrożone osoby. Koszt takiego zabiegu sięga 200 tysięcy dolarów. Dotychczas nie wybudzono jeszcze żadnego schłodzonego człowieka, a przynajmniej nie ma o tym żadnych danych. Wybudzanie wiąże ze sobą wielkie ryzyko i budzi wątpliwości.

Usuwanie wadliwych genów- terapia genowa

Tak samo wątpliwości budzą wszelkie manewry wykonywane na ludzkim materiale genetycznym. Po latach niepowodzeń, w końcu udało się usprawnić terapie genowe, polegające na usuwaniu nieprawidłowego genu i zastępowaniu go tym niezmutowanym. W taki sposób można powstrzymać wiele chorób genetycznych. Pomyśleć można, że takie manewry są niemożliwe, ale dzięki zastosowaniu odpowiednio modyfikowanym wirusom, niektóre choroby można zatrzymać. Nieuniknione jest, że będą trwały również takie prace nad wycięciem genu odpowiedzialnego za autodestrukcję komórek.

Jak wiele jest zależne od tego, w jakiej sytuacji życiowej jesteśmy, na jakiej pozycji majątkowej i społecznej. Jak wiele zależy od tego, czy wyrażamy na coś zgodę, czy nie. Mówią, że życie ludzkie jest bezcenne, kiedy nagle okazuje się, że za możliwość życia trzeba zapłacić niebotyczną sumę. Prawdopodobnie kilka naszych przyszłych pokoleń jeszcze nie doczeka się możliwości życia wiecznego.

KTO