Złota Piłka. Kolejny wypaczony werdykt?

Plebiscyt France Football, wyłaniający najlepszego piłkarza na świecie, znowu przyniósł kontrowersje. W tym roku w roli wielkich faworytów wystąpili Lionel Messi i Robert Lewandowski. Głosy dziennikarzy-elektorów wskazały minimalne zwycięstwo Argentyńczyka, który zdobył siódmą Złotą Piłkę w karierze.

Czy warto organizować plebiscyt w takim kształcie?

Każdy ze 186 dziennikarzy z całego świata miał za zadanie wytypować najlepszą piątkę zawodników, z ustalonej odgórnie trzydziestki, przyznając im odpowiednio 6, 4, 3, 2 i 1 punkt.

W ten oto sposób, w gronie nominowanych znalazło się miejsce dla Simona Kjaera, Gerarda Moreno czy Phila Fodena. Na przykład Duńczyk zajął wysokie, 18 miejsce, które raczej nie jest odzwierciedleniem jego faktycznych umiejętności. Niezrozumiałych decyzji było dużo więcej. Wystarczy wspomnieć niskie miejsce gwiazdy Manchesteru City, mistrza Anglii i finalisty Ligi Mistrzów, Kevina De Bruyne czy aż 6. pozycja Cristiano Ronaldo, zaliczającego najsłabszy sezon od lat, okraszony tylko zwycięstwem w Pucharze Włoch.

Wydaje się, że wielu elektorów niezbyt uważnie śledzi zmagania w najważniejszych turniejach lub kieruje się sympatiami związanymi z miejscem pochodzenia, nabijając punkty piłkarzom niezasługującym na wyróżnienie. Z tego powodu zamiast wyboru najlepszego dokonują oni wyboru najbardziej popularnego lub najbardziej lubianego zawodnika na świecie.

Nagroda pocieszenia – Lewandowski najlepszym napastnikiem świata

Robert Lewandowski był faworytem do wygrania plebiscytu w ubiegłym roku, jednak redakcja francuskiego pisma odwołała głosowanie ze względu na pandemię koronawirusa, przez którego Ligue 1, jako jedyna licząca się liga na Starym Kontynencie, nie dokończyła rozgrywek. Polak mógł czuć się niedoceniony w 2020 roku, ale w kończącym się właśnie roku również pokazał klasę i był głównym kandydatem do zdobycia Złotej Piłki, choć wygrał z Bayernem tylko mistrzostwo Niemiec. Pobił jednak wiele rekordów indywidualnych, przez co żadna z gwiazd światowej piłki nie mogła dotrzymać mu kroku. Jednak głosowanie wygrał Messi, który pierwszy raz w karierze wygrał trofeum z reprezentacją Argentyny. Na pocieszenie Lewemu została nagroda najlepszego napastnika, przyznana pierwszy raz w historii. Wydaje się, że redakcja France Football ustanowiła swego rodzaju puchar pocieszenia dla polskiego snajpera.

Rezerwowy PSG najlepszym bramkarzem

Gianluigi Donnarumma to wielki talent i tego nie można mu odmówić. W 2021 roku nie ma jednak dobrej prasy i passy. Najpierw kłótnia z kibicami AC Milan, kiedy nie przedłużył wygasającego kontraktu a po wakacjach rola rezerwowego w Paris Saint-Germain, gdzie zdecydowanie przegrywa rywalizację z solidnym Keylorem Navasem. Jedynym jasnym punktem był występ na EURO 2020, wygranym przez reprezentację Włoch. Pozycja bramkarza jest jednak trudna do oceny, ale lepsze wrażenie sprawiał debiutant na najwyższym poziomie Edouard Mendy, bijący rekordy czystych kont w Lidze Mistrzów i zdobywca tego pucharu z Chelsea.

Co roku redakcja France Football zasypuje kibiców kontrowersyjnymi werdyktami. Czy to już zmierzch tej popularnej nagrody, przyznawanej od 1956 roku? W tym formacie pewnie tak, gdyż wielu ekspertów nie kieruje się fachowością a sympatiami i antypatiami.

ADU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *