Kim są preppersi oraz na czym polega ich sposób na życie?

Gotowi na powódź, wojnę i trzęsienie ziemi, ale i na przerwę w dostawie prądu lub wody. Znają sztukę survivalu, potrafią przeżyć w każdych warunkach. Kim są preppersi oraz na czym polega ich sposób na życie?

Preppersi – gotowi nawet na apokalipsę

Preppersi mówią, że ich filozofia wynika z obserwacji rzeczywistości. Przygotowują się na każdą groźną i niestabilną sytuację: począwszy od braku prądu po konflikt militarny lub wybuch nuklearny. Budują schrony i zaopatrują się w broń. Zbierają zapasy i uczą się przetrwania w dziczy. Wierzą, że wybrną nawet z najbardziej ekstremalnych trudności. Choć na pierwszy rzut oka ich działanie wydaje się być przesadne, przesłanie preperingu opiera się na naturalnym instynkcie przetrwania. Lęk o zdrowie i życie dotyczy wszystkich ludzi, dlatego reakcje na reportaże wojenne, filmy o przemocy czy śmierć znajomych są tak emocjonalne.

Blisko rodziny, blisko natury

Prepers działa nie tylko na rzecz siebie – przygotowuje się w taki sposób, by w razie kryzysu przetrwała cała rodzina. W gotowości na najgorsze uczy się życia bliżej natury, bez cywilizacyjnych udogodnień. Życie bez prądu i Internetu, przetrwanie w lesie, zdobycie pożywienia – to wszystko zbliża człowieka do pierwotnych umiejętności i kontaktu z przyrodą. Filozofię jednego członka rodziny przejmuje reszta – kobieta potrafi się obejść bez makijażu i suszarki, dziecko cieszy się budowaniem szałasu. Niektóre rodziny znają tajniki zielarstwa i dzikiej kuchni, opartej na składnikach znalezionych w lesie. Preppers nie stroni też od przekazywania wiedzy innym ludziom – dzieli się wiedzą w ramach swojej społeczności i jest gotowy wspierać innych. Nie trzeba oczekiwać apokalipsy, by zbliżyć się do stylu życia preppersów. Zmęczenie miejskim trybem życia staje się powszechne. Z dala od zieleni, w hałasie i pośpiechu, ludzie zatracają kontakt z pełnią życia. Umiejętność obycia się bez wynalazków współczesności oznacza nie tylko wiedzę, jak przetrwać. To pomaga zwolnić, przesiąść się na rower, cieszyć się z darów natury, odżywiać się bez chemii, skontaktować z samym sobą.

Nie tylko w razie wojny

Prepering, według praktykujących, uczy odpowiedzialności i odnajdowania się w każdej trudnej sytuacji. Gotowość na wszelkie warunki bytowania wymaga zdobycia dużej ilości wiedzy praktycznej oraz stałego dbania o kondycję fizyczną. Preppersi, świadomi ograniczonych zasobów, uczą się też oszczędności i gospodarności. Wybierają takie dobra, które rozwijają rodzinę, zamiast narażać ją na finansowe i psychiczne konsekwencje (np. w przypadku kredytu, czyli zadłużenia). Stawiają na jak największą niezależność od instytucji, używek, leków oraz przedmiotów – zwłaszcza tych podyktowanych przez presję społeczną. Starają się być wolni i samodzielni. Potrafią nie tylko zbudować schron, ale i naprawić domowe usterki, złożyć meble, uprawiać warzywa. Ich determinacja i pracowitość to kolejne cechy przydatne nie tylko w świecie postapokaliptycznym. Z kolei ich wiedza może się przydać w różnych sytuacjach – mają szerokie zainteresowania.

Każda zmiana, każdy kryzys

Preppersi podkreślają, że życie w strachu nie jest ich celem. Raczej – w racjonalnej i spokojnej gotowości na to, co może się wydarzyć. Ich zasób umiejętności i cech charakteru pozwala przetrwać również małe kryzysy życia codziennego, a tych – nie można uniknąć. Prepering to nie tylko zbieranie zapasów na wypadek wojny. To również proste, rozwijające życie, w którym utrata pracy lub mienia nie jest katastrofą.

MKI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *