R A D O M S K O    2 0 0 2





   To był największy cmentarz, na jakim pracowalismy do tej pory. Porośnięty wielkimi drzewami i krzakami pilnie strzegł macew, do których ciężko było dotrzeć ze względu na rosnące tu różnego rodzaju kłujące rosliny, których obecność boleśnie odczuliśmy.
   Czekało tu na nas mnóstwo pracy, a czasu było niewiele - za kilka dni miała dołączyć do nas 170-osobowa uczniów z Jerozolimy, którzy mieli nam pomóc w odczytywaniu setek macew. Ale w pierwszej kolejności należało wyciąć krzaki, które broniły dostępu do płyt nagrobnych. Nie udało nam się skończyć tej morderczej pracy i mamy nadzieję, że wrócimy tu, aby ją dokończyć...



Anastazja Riabczuk - studentka z Kijowa.


Spotkanie z młodzieżą izraelską.


Na poczatku było nas tak mało...




Był z nami pan Benjamin Yari z Izraela.




Jerzy Fornalik i Kamil.


Przy pracy.


Jak zawsze jest z nami nasza przyjaciółka - Rivka Parciak.


Malowniczo zarośnięty ogromny cmentarz.


W bursie przy ul. Piastowskiej.